Totalna blokada YouTube i WhatsApp w Rosji. Rząd promuje Max
Administracja Władimira Putina całkowicie zablokowała na zawsze popularną aplikację WhatsApp i serwis YouTube w Rosji. Politycy chcą w ten sposób odebrać żołnierzom na froncie i zwykłym Rosjanom dostęp do prawdziwych informacji ze świata, wolnych od rządowej propagandy sukcesu.

Roskomnadzor całkowicie zablokował popularną aplikację WhatsApp i serwis YouTube w Rosji. Jak donoszą rosyjskie media, domeny whatsapp.com i youtube.com zostały usunięte z Narodowego Systemu Nazw Domenowych (NSDI) oraz z serwerów DNS regulatora. Rząd Rosji, bez wcześniejszego ostrzeżenia, oficjalnie ogłosił, że blokada weszła w życie 11 lutego. Oba serwisy są obecnie niedostępne na poziomie infrastruktury DNS u większości operatorów korzystających z państwowych serwerów nazw.
WhatsApp od marca 2022 roku należy do Meta, uznanej w Rosji za organizację ekstremistyczną i zakazaną, co doprowadziło do blokady Facebooka i Instagrama, ale WhatsApp początkowo oszczędzono. Od sierpnia 2025 roku stopniowo ograniczano połączenia głosowe i wideo w WhatsApp oraz Telegramie pod pretekstem walki z oszustwami i wykorzystywaniem serwisów do celów przestępczych.
Totalna blokada YouTube i WhatsApp w Rosji
Jesienią 2025 roku zaczęły pojawiać się masowe problemy z wysyłaniem wiadomości i multimediów, a od grudnia prędkość działania spadła o 70-80%, co potwierdzały monitoringi serwisów i skargi tysięcy użytkowników na awarie i spowolnienia. W styczniu 2026 roku deputowani Dumy Państwowej, w tym Andrey Swintsow, wiceprzewodniczący Komitetu ds. Polityki Informacyjnej, IT i Komunikacji, otwarcie zapowiadali całkowitą blokadę WhatsApp w tym roku, uzasadniając to niezgodnością z prawem rosyjskim oraz zbliżającymi się wyborami w 2027 roku.
Obecnie bez VPN aplikacja albo w ogóle się nie uruchamia, albo działa z poważnymi przerwami. Rosyjscy użytkownicy informują, że nie dochodzą wiadomości, nie ładują się pliki medialne, a strona whatsapp.com jest niedostępna bezpośrednio z całego terytorium kraju. Większość z ponad 100 milionów rosyjskich użytkowników WhatsApp od dawna korzysta z VPN, aby obejść ograniczenia, co stało się normą po podobnych blokadach innych platform.
Administracja Putina ogranicza też dostęp do Telegrama
Jednocześnie od 10 lutego nasiliły się problemy z Telegramem. Roskomnadzor zapowiedział kontynuację "etapowych ograniczeń" tego popularnego komunikatora, na który miesięcznie zagląda ponad 100 milionów Rosjan, w tym na kanały informacyjne i rozrywkowe. W sieci pojawiają się informacje od użytkowników z różnych regionów Rosji. Skarżą się oni na opóźnienia, trudności z wysyłaniem treści i połączeniami.
Roskomnadzor uzasadnia te działania niezgodnością serwisów z rosyjskim prawem, brakiem współpracy z organami ścigania, niedostateczną ochroną danych osobowych oraz rzekomym wykorzystywaniem ich do organizacji aktów terrorystycznych, werbunku, naruszeń praw obywatelskich i zagrożeń dla porządku konstytucyjnego. Władze aktywnie promują państwowy komunikator MAX jako "bezpieczną alternatywę" bez szyfrowania end-to-end, który ma stać się obowiązkowy na wszystkich sprzedawanych w Rosji smartfonach.
WhatsApp skrytykował te ograniczenia, oskarżając rosyjski rząd o pozbawianie milionów ludzi prawa do prywatnej komunikacji, zwłaszcza przed sezonem świątecznym, ale oficjalnego komentarza Meta na temat pełnej blokady na razie nie ma. Eksperci przewidują, że te kroki to część szerszego planu Kremla na kontrolę internetu w Rosji, zwłaszcza w kontekście trwającej wojny z Ukrainą, gdzie Telegram i WhatsApp służą jako źródła niezależnych informacji. Działalność Meta uznana za ekstremistyczną i zakazana w Federacji Rosyjskiej.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 90 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!











