Test przeprowadzono w ramach drugiego filaru porozumienia AUKUS, czyli współpracy Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Australii w zakresie zaawansowanych technologii wojskowych, w tym systemów autonomicznych i bezzałogowych. Wykorzystany podczas próby Excalibur to 12-metrowy bezzałogowy pojazd podwodny opracowany przez brytyjską firmę MSubs w ramach programu Cetus. Jednostka waży około 19 ton i dysponuje dużą przestrzenią na ładunek.
Potężna Mk 48 odpalona z autonomicznej łodzi podwodnej
Torpeda Mk 48 została jednak zamocowana pod kadłubem, ponieważ jej rozmiary uniemożliwiają umieszczenie jej w wewnętrznej komorze pojazdu. Mówimy bowiem o ciężkiej torpedzie amerykańskiej marynarki wojennej przeznaczonej do zwalczania okrętów nawodnych i jednostek podwodnych. Ma około 5,8 m długości, kaliber 533 mm i była wielokrotnie modernizowana, m.in. w celu zwiększenia odporności na systemy przeciwdziałania.
Brytyjski rząd podkreśla znaczenie przeprowadzonego testu dla przyszłych zdolności podwodnych, choć nie był on próbą pełnoskalowego użycia bojowego. Jego celem było przede wszystkim sprawdzenie, czy amerykańskie uzbrojenie może zostać skutecznie zintegrowane z autonomiczną platformą należącą do brytyjskiej marynarki. Amerykańska marynarka poinformowała, że sprawdzono między innymi integrację mechaniczną, elektryczną i programową.
Był to pierwszy przypadek, gdy którekolwiek z tych państw wystrzeliło torpedę z bezzałogowego pojazdu podwodnego, zamiast z załogowego okrętu podwodnego
Bezzałogowy pojazd może uzupełnić okręty podwodne
Obecnie większe bezzałogowe pojazdy podwodne są wykorzystywane przede wszystkim do rozpoznania, obserwacji czy zwalczania min. Wyposażenie ich w torpedy otwiera jednak możliwość prowadzenia działań ofensywnych - tego rodzaju pojazdy mogłyby w przyszłości działać przed załogowymi okrętami podwodnymi, monitorować określone akweny i reagować na wykryte zagrożenia.
Ich utrata nie wiązałaby się przy tym bezpośrednio z ryzykiem dla załogi. Brytyjski minister ds. gotowości obronnej i przemysłu Luke Pollard określił test jako element przechodzenia Royal Navy w kierunku floty łączącej jednostki załogowe i bezzałogowe.
To bardzo ważny moment na naszej drodze do budowy hybrydowej marynarki wojennej, w której Royal Navy będzie operować załogowymi okrętami i okrętami podwodnymi wraz z jednostkami bezzałogowymi i autonomicznymi
Dla Wielkiej Brytanii rozwój takich systemów może mieć szczególne znaczenie ze względu na ograniczoną liczbę załogowych okrętów podwodnych. Royal Navy dysponuje obecnie pięcioma okrętami typu Astute z planowanych siedmiu. Bezzałogowe jednostki mogłyby w przyszłości przejąć część zadań związanych z obserwacją rozległych obszarów morskich, pozostawiając załogowe okręty do bardziej wymagających misji.
Jednym z obszarów, w których takie rozwiązania mogą znaleźć zastosowanie, jest luka GIUK - strategiczny obszar między Grenlandią, Islandią i Wielką Brytanią. To jeden z kluczowych szlaków, przez które rosyjskie okręty podwodne mogą przedostawać się z północnych baz na Atlantyk.
AUKUS rozwija kolejne uzbrojone drony
Test Excalibura jest częścią szerszego programu rozwoju autonomicznych zdolności podwodnych. USA pracują już nad kolejną demonstracją, w której wykorzystany ma zostać bezzałogowy pojazd Anduril Dive-XL. Projekt o kryptonimie Cutlass ma obejmować między innymi integrację uzbrojenia i innych ładunków, systemy dowodzenia oraz wykorzystanie autonomicznych pojazdów w działaniach taktycznych.
Podobną konstrukcję - Ghost Shark, czyli zmilitaryzowaną wersję Dive-XL - rozwija Australia. Stany Zjednoczone prowadzą natomiast prace nad znacznie większym pojazdem Orca XLUUV firmy Boeing. Kierunek rozwoju jest więc wyraźny, bezzałogowe pojazdy podwodne zmieniają się w uzbrojone platformy, których możliwości wykraczają poza obserwację i rozpoznanie.











