Wielka rakieta Muska będzie startować z Europy? SpaceX szuka lokalizacji
SpaceX buduje wielką rakietę Starship od lat. Jej testy odbywają się w Starbase w Teksasie, ale firma szuka nowych lokalizacji, skąd będzie wystrzeliwać potężną konstrukcję. Pod uwagę brane są różne miejsca i część z nich znajduje się poza Stanami Zjednoczonymi, a co najmniej jedno z nich jest w Europie.

SpaceX pracuje nad ogromną rakietą Starship od lat. Na razie odbyło się 11 prób lotów orbitalnych konstrukcji, które kończyły się z różnym efektem. Docelowo firma Elona Muska chce dysponować całą flotą rakiet, które będą musiały startować z wielu miejsc. Być może również poza Stanami Zjednoczonymi.
SpaceX prowadzi testy rakiety Starship w Starbase
Na razie Starship odbywa próbne loty tylko w teksańskim Starbase obok Boca Chica, gdzie firma zbudowała miasteczko i ma tam dwa stanowiska startowe. Drugie z nich zostanie użyte po raz pierwszy w trakcie testu rakiety w wersji V3, który ma odbyć się w przyszłym tygodniu.
Kolejne trzy kosmodromy znajdują się na Florydzie, ale te na razie znajdują się na etapie przygotowania. SpaceX modyfikuje trzy platformy startowe w rejonie Przylądka Canaveral - platformę 39A w Centrum Kosmicznym im. Kennedy'ego NASA oraz kompleksy startowe 37-A i 37-B w Stacji Sił Kosmicznych USA.
Na tym nie koniec, bo cała flota Starshipów w przyszłości miałaby składać się z setek rakiet. To oznacza dużą częstotliwość startów, a do tego potrzeba odpowiednio dużo kosmodromów. Być może zlokalizowanych także poza granicami Stanów Zjednoczonych.
Nie jest żadną tajemnicą, że zamierzamy uruchamiać Starshipa bardzo często, celując w tysiące lotów rocznie. To tempo będzie wymagać możliwości startów z wielu różnych lokalizacji, dlatego nieustannie szukamy, aby znaleźć odpowiednie miejsca do rozszerzenia operacji Starshipa w przyszłości, zarówno w kraju, jak i za granicą
Jeśli Starship miałby latać poza granicami Stanów Zjednoczonych, to skąd mogłyby odbywać się starty?
Starship mógłby startować także z kosmodromu w Europie
Dla firmy łatwiejszym rozwiązaniem logistycznym z pewnością są Stany Zjednoczone, ale firma musi szukać także innych lokalizacji. Na liście potencjalnych miejsc znajduje się Norwegia, gdzie jakiś czas temu wybudowano kosmodrom na wyspie Andøya. Wśród innych pojawiają się Nowa Zelandia, Australia, Wielka Brytania i Brazylia, które podpisały umowy TSA (o zabezpieczeniach technologii) ze Stanami Zjednoczonymi, co ułatwiłoby proces budowy stanowisk poza amerykańską ziemią.
Dla przykładu amerykańskie rakiety już dziś startują z Nowej Zelandii. Znajduje się tam główny kosmodrom dla konstrukcji Electron kalifornijskiej firmy Rocket Lab.
Na razie jednak SpaceX musi sfinalizować prace nad rakietą Starship. Jej potężniejszy wariant V3 odbędzie pierwszy lot 19 maja (noc na 20 maja w Polsce) i trudno powiedzieć, jak zakończy się ta próba. Od jej powodzenia lub porażki będą zależały dalsze prace.









