W skrócie
- Polska przystąpiła do unijnej inicjatywy budowy gigafabryk AI, podpisując porozumienie Joint Procurement Agreement, które umożliwi stworzenie centrum obliczeniowego w kraju.
- Rząd zagwarantował ponad 400 mln zł na wkład w inwestycję, co zapewni wykup części mocy obliczeniowych przez 5 lat i stabilny start projektu planowanego na 2028 rok.
- Gigafabryka AI wesprze firmy, naukę i administrację w trenowaniu zaawansowanych modeli sztucznej inteligencji, znajdując zastosowanie m.in. w energetyce, medycynie i transporcie.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Polska dołącza do europejskiej inicjatywy budowy gigafabryk AI
Polska oficjalnie otworzyła sobie drogę do tworzenia i rozwoju zaawansowanych modeli sztucznej inteligencji na wielką skalę. Wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski podpisał w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej porozumienie Joint Procurement Agreement.
To umowa dotycząca wspólnego postępowania przetargowego, która formalnie przypieczętowuje przystąpienie naszego kraju do unijnej inicjatywy budowy gigafabryk AI. W całej Europie ma powstać co najmniej 7 takich obiektów, a ostateczny wybór zwycięskich projektów nastąpi na szczeblu wspólnoty.
Przetarg na wyłonienie wykonawców ma zostać ogłoszony przez unijny podmiot European High Performance Computing Joint Undertaking (EuroHPC JU) już w najbliższym czasie. Od tego momentu zainteresowane konsorcja będą miały 15 tygodni na złożenie swoich ofert.
Ostateczne rozstrzygnięcie postępowania i podpisanie umów ze zwycięzcami zaplanowano na początek 2027 r., zaś pełne uruchomienie fabryk ma nastąpić w 2028 r. Polska zabiega o realizację projektu średniej skali, który docelowo ma dysponować mocą odpowiadającą co najmniej 75 tys. akceleratorów AI.
400 mln zł od rządu. Kto zapłaci za gigafabrykę?
Podstawowym warunkiem umożliwiającym Polsce start w europejskim przetargu było zabezpieczenie odpowiednich środków finansowych. Rada Ministrów przyjęła uchwałę gwarantującą wkład w wysokości ponad 400 mln zł (135 mln euro) na utworzenie największego centrum obliczeniowego w kraju. Zadeklarowane fundusze stanowią obietnicę wykupu określonej części mocy produkcyjnych nowo powstałej infrastruktury przez okres 5 lat.
Model biznesowy gigafabryk opiera się na ścisłej współpracy sektora publicznego i prywatnego. "Pamiętajmy, że za funkcjonowanie gigafabryk AI (...) będą odpowiadać prywatne konsorcja, a więc inwestorzy, operatorzy infrastruktury cyfrowej, dostawcy technologii i usług cyfrowych. Mamy zatem zainteresowanie biznesu, a jednocześnie jest gwarancja wykupu mocy obliczeniowych, ponieważ właśnie na to przeznaczymy pieniądze zadeklarowane przez rząd" - powiedział w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Dariusz Standerski.
Dzięki temu rozwiązaniu, jak zaznacza wiceminister cyfryzacji, "od pierwszego dnia działania gigafabryki część jej mocy obliczeniowych będzie już sprzedana". Po 17 proc. mocy wykupią Polska oraz Unia Europejska, natomiast pozostałe 2/3 zasobów zostanie przeznaczone przez prywatne konsorcjum na sprzedaż komercyjną.
Sztuczna inteligencja dla firm, naukowców i urzędów
Gigafabryka AI będzie stanowić wyspecjalizowaną infrastrukturę przeznaczoną do trenowania, testowania i wdrażania nowatorskich rozwiązań AI. Zyskają do niej dostęp firmy, środowiska naukowe i administracja publiczna.
"Jeżeli na przykład spółki z udziałem Skarbu Państwa albo duże instytucje publiczne będą potrzebowały modelu do prognozowania dostępności surowców czy optymalizacji całego łańcucha produkcji, gigafabryka będzie mogła taki model wytrenować i przetestować" - wyjaśnił Standerski w rozmowie z "Rzeczpospolitą". Technologia ta znajdzie również zastosowanie w kluczowych sektorach gospodarki, takich jak transport, energetyka, ochrona zdrowia czy cyberbezpieczeństwo.
Projekt realizowany jest w partnerstwie międzynarodowym. Polska przygotowuje porozumienie z rządem czeskim, posiada wsparcie Litwy oraz prowadzi rozmowy z kolejnymi krajami Unii Europejskiej. Choć konkretna lokalizacja inwestycji nie została jeszcze wybrana i będzie zależeć od oferty zwycięskiego konsorcjum, wstępnie wytypowano już 10 potencjalnych miejsc w kraju.
Przedsięwzięcie spotkało się z bardzo dużym zainteresowaniem polskiego biznesu, o czym świadczy udziale ponad 200 firm w niedawnym spotkaniu informacyjnym. Projekt przewiduje także drugą fazę rozwoju planowaną na początek lat trzydziestych XXI w., co ma dać kolejny silny impuls dla polskiego sektora nowoczesnych technologii.












