Matematycy twierdzą, że przebieg związku da się opisać za pomocą dynamiki układów. Profesor Laurent Pujo-Menjouet z Uniwersytetu Claude'a Bernarda w Lyonie wraz z międzynarodowym zespołem badaczy opracował modele, które pozwalają wskazać strefy zagrożenia w relacji i przewidzieć, które pary mają większe szanse na przetrwanie kryzysów.
Początki tych badań sięgają zaskakująco daleko, bo modeli populacyjnych. Klasyczne równania Malthusa, Lotki-Volterry opisujące zależność drapieżnik-ofiara oraz efekt Allee'ego, mówiący o krytycznym progu, poniżej którego populacja wymiera, a powyżej którego się rozwija, okazały się niezwykle przydatne także do opisu miłości.
Algorytm podaje, kiedy rozpadnie się Wasz związek
"Tak jak potrafimy przewidywać wzrost populacji czy zagrożenie gatunków, tak samo możemy modelować ewolucję uczuć w parze" - wyjaśnia Pujo-Menjouet. "Nie chodzi o to, by przewidzieć, w kim się zakochasz. Chodzi o zrozumienie, dlaczego jedne pary pozostają stabilne mimo życiowych wstrząsów, a inne powoli się oddalają" - dodał.
Modele czerpią z dorobku m.in. psychologa Johna Gottmana, znanego jako "Doktor Miłości", ekonomisty José Manuela Reya, fizyka Sergio Rinaldiego i matematyka Stevena Strogatza. Nowsze wersje uwzględniają również opóźnione reakcje partnerów. Co ciekawe, nad tym zagadnieniem pracowali polscy badacze Bielecki, Foryś i Bodnar. Czas, jaki upływa między konfliktem a odpowiedzią, może zarówno zaostrzyć, jak i złagodzić napięcie.
W centrum modelu leży prosta, lecz kluczowa idea, ponieważ każdy związek ma krytyczny próg siły relacji. Jeśli uczucia spadną poniżej tego poziomu i tam pozostaną, matematyka przewiduje nieuchronny dryf ku rozstaniu. "Gdy uczucia spadną poniżej tego progu i tam zostaną, matematyka zapowiada nieuchronny spadek ku separacji" - mówi Pujo-Menjouet. "Zrozumienie tego progu daje parom potężne narzędzie, mogą rozpoznać strefy zagrożenia i podjąć działania naprawcze - dodał.
AI może pomóc parom przewidzieć i zawczasu przetrwać kryzys
O długoterminowej stabilności decydują trzy czynniki, a mianowicie wzajemne przyciąganie partnerów, naturalna erozja uczuć w czasie oraz sposób, w jaki każdy reaguje na emocje drugiej osoby. "Życie zawsze będzie wysyłało swoje wilki: stres, chorobę, pracę, dzieci, problemy finansowe" - porównuje badacz do bajki o trzech świnkach. "Matematyka pomaga zrozumieć, jak zbudować dom z cegieł, a nie ze słomy".
Modele obecnie są przygotowywane do połączenia ze sztuczną inteligencją, by stworzyć coś na kształt systemu wczesnego ostrzegania, czyli jak tłumaczą badacze, relacyjnego GPS-a, który pokazuje, gdzie para się znajduje, dokąd zmierza i jakie trasy mogą doprowadzić do pożądanego celu. "Matematyka może rozświetlić wzorce i dać wskazówki" - podsumowuje Pujo-Menjouet. "Ostatecznie sukces związku zależy jednak od dwóch osób, które każdego dnia wybierają pielęgnowanie więzi. Równania mogą pokazać ścieżkę, ale i tak musicie nią razem iść" - dodał.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 95 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!












