Szef cyberbezpieczeństwa Trumpa dzielił się poufnymi plikami z ChatGPT
W pierwszym roku drugiej prezydentury Donalda Trumpa słyszeliśmy o wielu naruszeniach bezpieczeństwa narodowego, bo jego administracja zdaje się traktować zasady "z przymrużeniem oka". I właśnie dostajemy kolejne dowody - tymczasowy dyrektor Agencji ds. Cyberbezpieczeństwa i Bezpieczeństwa Infrastruktury przesyłał poufne pliki do publicznej wersji ChatGPT.

Tymczasowy dyrektor amerykańskiej Cybersecurity and Infrastructure Security Agency (CISA), Madhu Gottumukkala, w zeszłe lato przesłał wrażliwe dokumenty do publicznej wersji ChatGPT, wywołując alarmy bezpieczeństwa i przegląd na szczeblu Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego (DHS).
Pliki oznaczone jako "przeznaczone wyłącznie do użytku służbowego" i zawierające poufne informacje o kontraktach trafiły do aplikacji, której dane mogą być wykorzystywane do odpowiadania na zapytania milionów użytkowników ChatGPT na całym świecie. Choć żaden z dokumentów nie był ściśle tajny, eksperci zwracają uwagę, że materiały federalne nigdy nie powinny opuszczać sieci rządowej.
AI kontra procedury bezpieczeństwa
Według czterech anonimowych urzędników DHS, systemy monitorujące CISA wykryły przesyłanie dokumentów już w pierwszym tygodniu sierpnia 2025 r. Rozpoczęto wewnętrzną ocenę potencjalnych szkód, ale oficjalne wyniki przeglądu nie zostały ujawnione.
Gottumukkala wymusił na CISA pozwolenie na korzystanie z ChatGPT, a potem nadużył tego dostępu
Dyrektor ds. komunikacji CISA, Marci McCarthy, w oświadczeniu podkreśliła, że użycie ChatGPT było "krótkotrwałe i ograniczone", a agencja pozostaje zobowiązana do wdrażania kontrolowanych narzędzi AI zgodnie z rozkazem wykonawczym Donalda Trumpa dotyczącym przyspieszenia rozwoju technologii sztucznej inteligencji w USA.
Problemy z kierownictwem CISA
Ten incydent nie jest pierwszym wyzwaniem w kadencji Gottumukkali. Wcześniej tymczasowy dyrektor nie przeszedł badania poligrafem kontrwywiadowczym, co doprowadziło do tymczasowego urlopu sześciu pracowników agencji. Niedawno próbował również odwołać dyrektora ds. informatyki CISA, Roberta Costello.
Każdy urzędnik federalny jest szkolony w zakresie właściwego obchodzenia się z dokumentami wrażliwymi. To, że takie informacje trafiły do publicznej aplikacji, wymaga dokładnej oceny administracyjnej i potencjalnych konsekwencji
CISA odpowiada za ochronę sieci federalnych przed atakami obcych państw, w tym Rosji i Chin. Każde ujawnienie wrażliwych danych kontraktowych, nawet przypadkowe, może zwiększać ryzyko dla cyberbezpieczeństwa. Fakt, że informacje trafiły do ChatGPT, który gromadzi i dzieli się danymi z ponad 700 mln aktywnych użytkowników, podkreśla tylko skalę zagrożenia. Eksperci zwracają uwagę, że nawet "tymczasowe i ograniczone" użycie AI w agencjach federalnych wymaga ścisłej kontroli, bo granica między innowacją a naruszeniem bezpieczeństwa jest naprawdę cienka.










