Rosnąca popularność sztucznej inteligencji zwykle kojarzy się z coraz potężniejszymi komputerami, problemami z lokalizacją nowych centrów danych i rosnącym zużyciem energii. Nawet papież poświęcił AI swoją ostatnią encyklikę, choć z oczywistych powodów zwrócił uwagę bardziej na kwestie społeczne niż technologiczne.
Z kolei nowy raport ONZ zwraca uwagę na inny problem, o którym mówi się znacznie rzadziej. Chodzi o... wodę. Według autorów opracowania już za kilka lat systemy AI mogą zużywać jej więcej, niż wynosi roczne zapotrzebowanie całej ludzkości na wodę pitną.
Centra danych potrzebują coraz więcej zasobów
Podczas rozmów o wpływie AI na środowisko często pojawia się argument, że kolejne modele stają się wydajniejsze i dzięki temu będą potrzebować mniej energii i surowców. Raport ONZ wskazuje jednak, że taki scenariusz wcale nie musi się spełnić.
Autorzy odwołują się do tzw. paradoksu Jevonsa, zjawiska opisanego w XIX wieku. Brytyjski ekonomista William Stanley Jevons zauważył, że wzrost efektywności wykorzystania węgla nie zmniejszył jego zużycia. Stało się wręcz odwrotnie... niższe koszty zachęciły do szerszego wykorzystania surowca, a całkowity popyt wzrósł.
Podobny mechanizm może zadziałać w przypadku sztucznej inteligencji. Im tańsze i łatwiej dostępne będą modele AI, tym więcej osób i instytucji zacznie z nich korzystać. W efekcie oszczędności wynikające z większej wydajności mogą zostać całkowicie zniwelowane przez gwałtowny wzrost liczby zastosowań.
Sztuczna inteligencja a zużycie wody i energii
Według raportu do 2030 roku sztuczna inteligencja może odpowiadać za około 3 proc. światowego zużycia energii elektrycznej. Emisje związane z jej funkcjonowaniem miałyby być porównywalne z emisjami całej Wielkiej Brytanii.
Jeszcze bardziej przemawiają do wyobraźni dane dotyczące wody. Autorzy szacują, że centra danych będą potrzebować około 9,3 biliona litrów wody do chłodzenia infrastruktury. To więcej niż wynosi roczne zapotrzebowanie całej światowej populacji na wodę pitną.
Już dziś skala zużycia zasobów jest ogromna. Jak przypomina raport, w ubiegłym roku centra danych zużyły tyle energii elektrycznej, ile cała Arabia Saudyjska, jeden z największych konsumentów energii na świecie.
Raport zwraca uwagę również na nierównomierny podział korzyści i kosztów związanych z rozwojem sztucznej inteligencji. Infrastruktura chmurowa przeznaczona dla AI znajduje się tylko w 32 państwach, a około 90 proc. jej mocy skupiają Stany Zjednoczone i Chiny.













