To koniec Sory. Open AI zrywa umowę z Disneyem i zamyka apkę
OpenAI zdecydowało się na zaskakujący ruch. Twórcy jednego z najpotężniejszych modeli sztucznej inteligencji do generowania wideo zamykają projekt Sora i zrywają współpracę z Disneyem. Wyłączona zostanie zarówno aplikacja konsumencka, jak i profesjonalna platforma dla twórców. Firma zapowiedziała, że wykorzysta te doświadczenia do ulepszenia robotów i rozwiązań agentowych.

Spis treści:
- Sora zostanie wyłączona. Niespodziewana decyzja OpenAI
- Koniec współpracy z Disneyem. Będzie szukał nowej platformy AI
- Dane z generatora filmów posłużą do rozwoju agentów AI i robotów
Sora zostanie wyłączona. Niespodziewana decyzja OpenAI
We wtorek (24 marca) OpenAI zaskoczył świat, ogłaszając zakończenie prac nad swoim generatorem wideo AI, znanym jako Sora. Decyzja zapadła zaledwie 6 miesięcy po głośnym debiucie samodzielnej aplikacji, która pozwalała użytkownikom tworzyć i udostępniać realistycznie wyglądające i naśladujące prawa fizyki materiały wideo. W oficjalnym wpisie na platformie X firma podziękowała społeczności twórców za zaangażowanie, przyznając jednocześnie: "Wiemy, że to, co robiliście z Sorą, miało znaczenie, i wiemy, że ta wiadomość jest rozczarowująca".
Sora zyskała masową popularność we wrześniu 2025 roku wraz z premierą wersji Sora 2. Apka błyskawicznie wskoczyła na szczyt rankingu w App Store, a użytkownicy masowo generowali za jej pomocą surrealistyczne klipy, takie jak psy prowadzące samochody czy historyczne postaci uprawiające sport. Sukcesowi towarzyszyły jednak liczne kontrowersje. Narzędzie było krytykowane za generowanie treści zawierających przemoc, rasistowskie uprzedzenia, deepfake'i i dezinformację, a także za naruszanie praw autorskich.
Przeciwnicy niepohamowanej ekspansji AI krytykowali Sorę również za przyczynianie się do wzrostu cen pamięci RAM. To bowiem właśnie przez zapotrzebowanie ze strony centrów danych koszt podzespołów dla użytkowników PC wzrósł niebotycznie w ciągu ostatnich miesięcy. Wygenerowanie półminutowego filmiku pożera też sporo energii i generuje ciepło. Według zeszłorocznych raportów budowa centrum danych w sąsiedztwie zabudowań mieszkalnych to dla ich rezydentów same problemy (w tym rosnące ceny prądy i przerwy w dostawie wody) i zero korzyści. Krytykowane są również efekty prac generatorów wideo. Filmiki, choć bardziej realistyczne niż dawniej, nadal nazywane są "AI slopem", który w większości przypadków nie wnosi żadnej wartości. Teraz przeciwnicy ci cieszą się, że "bańka pękła".
Koniec współpracy z Disneyem. Będzie szukał nowej platformy AI
Decyzja o wygaszeniu projektu jest o tyle zaskakująca, że jeszcze dzień wcześniej (22 marca) OpenAI opublikowało wpis o bezpiecznym tworzeniu z Sorą, opisując nowe mechanizmy ochrony nastolatków i blokady szkodliwych treści, propagandy czy drastycznych materiałów.
Zamknięcie platformy oznacza również zerwanie głośnego kontraktu z Disneyem, o którym pisaliśmy w Interii GeekWeek. Podpisana zaledwie 3 miesiące temu umowa pozwalała użytkownikom Sory na legalne wykorzystywanie ponad 200 postaci z uniwersów Marvela, Pixara czy Gwiezdnych Wojen. Rzecznik Walt Disney Company w oświadczeniu dla mediów potwierdził zakończenie partnerstwa.
Rzecznik Disneya wyjaśnił, że firma szanuje decyzję OpenAI, wiele nauczyła się podczas tego partnerstwa oraz że będzie "kontynuować współpracę z platformami AI, aby znaleźć nowe sposoby na spotkanie się z fanami tam, gdzie są, jednocześnie w odpowiedzialny sposób wykorzystując nowe technologie, które szanują własność intelektualną i prawa twórców". Niewykluczone, że może chodzić o Google Veo 3, czyli dotychczas największego rywala Sory, dostępnego m.in. w Gemini.
Dane z generatora filmów posłużą do rozwoju agentów AI i robotów
Skąd ta niespodziewana decyzja? OpenAI wyjaśniło, że rezygnacja z Sory - zarówno w wersji konsumenckiej, jak i profesjonalnej platformy dla twórców - wynika ze zmiany priorytetów technologicznych. Startup zamierza teraz koncentrować się na rozwoju robotyki oraz technologii agentowej, zdolnej do autonomicznego wykonywania zadań w rzeczywistym świecie. Doświadczenia i technologie opracowane przy tworzeniu realistycznego wideo mają zostać wykorzystane właśnie do trenowania robotów. Przypomina to nieco sytuację z Pokemon Go. Niedawno okazało się, że dane z gry mają być wykorzystane właśnie do trenowania autonomicznych robotów. Firma Sama Altmana zapewniła przy tym, że narzędzia do generowania obrazów w ChatGPT pozostają nienaruszone i będą dalej rozwijane.
Powodem, o którym firma nie wspomniała, mogła być nieopłacalność utrzymywania aplikacji w obecnej formie. Prawdopodobnie nawet płatne subskrypcje nie były w stanie pokryć kosztów działania generatora filmów AI. Nie wiadomo jednak, czy był to decydujący powód. Wszak inne narzędzia sztucznej inteligencji, wliczając w to same czatboty, również często nie są w stanie same na siebie zarobić, a twórcy polegają na finansowaniu z innych źródeł.
Debiut Sory w 2024 r. postrzegany był jako przełom w branży rozrywkowej i punkt zwrotny w relacjach Doliny Krzemowej z Hollywood. Platforma zmagała się z rosnącą konkurencją, m.in. ze strony chińskiego Seedance czy wspomnianego Google Veo. OpenAI zapowiedziało, że w najbliższym czasie przedstawi szczegółowy harmonogram wyłączania usług oraz instrukcje dla użytkowników dotyczące możliwości zapisania stworzonych przez nich filmów.









