Wielka Brytania ma nowy rekord w inżynierii kolejowej. Ukończono budowę wiaduktu Colne Valley, który stał się najdłuższym mostem kolejowym w kraju. Konstrukcja, zaprojektowana przez biuro architektoniczne Grimshaw, mierzy 3,4 kilometra i przebiega przez dolinę Colne w południowej Anglii. Do tej pory palmę pierwszeństwa dzierżył szkocki Tay Bridge, łączący Fife z Dundee, ukończony w 1887 roku.
Wiadukt powstał na potrzeby szybkiej kolei HS2, której pociągi mają osiągać prędkość 321 km/h. Tory poprowadzono ponad drogami i zbiornikami wodnymi na północny zachód od Londynu. Most składa się z tysiąca prefabrykowanych, charakterystycznie uformowanych segmentów betonowych, które osadzono dziesięć metrów nad ziemią.
Cud inżynierii w Wielkiej Brytanii
Wiadukt łączy dwa monumentalne tunele. 13,5-kilometrowy Northolt, biegnący pod Londynem, oraz 16-kilometrowy Chiltern, najdłuższy na trasie HS2. Dla inwestorów i inżynierów ukończenie budowy jest dowodem na to, że mimo trudności i kontrowersji projekt zmierza do finału. Billy Ahluwalia, starszy menedżer projektu HS2, podkreślił,że "wiadukt to konstrukcja o międzynarodowym znaczeniu - oszałamiający wyczyn inżynieryjny, który bez wątpienia przetrwa próbę czasu".
Kontrowersyjna inwestycja
HS2, szybka kolej mająca połączyć Londyn z Birmingham, od początku wzbudza mieszane emocje. Zwolennicy podkreślają, że to inwestycja na dekady, która odmieni transport w Anglii. Krytycy wytykają jednak nie tylko rosnące koszty i opóźnienia, lecz także ingerencję w środowisko. Szczególnie sporny jest odcinek przebiegający przez wzgórza Chilterns, uznawane za obszar o wyjątkowych walorach krajobrazowych.
Na ponad pięćdziesięciu wiaduktach, budowanych w ramach HS2, Colne Valley wyróżnia się skalą i znaczeniem. W przyszłości w krajobrazie pojawią się kolejne charakterystyczne budowle - od metalowej osłony szybu wentylacyjnego w Amersham po nową wizję dworca Euston w Londynie z geometrycznym dachem projektu Grimshaw. Choć północna część trasy, planowana poza Birmingham, została ostatecznie skasowana, władze i wykonawcy liczą, że to, co dziś powstaje, będzie świadectwem inżynieryjnej odwagi, ale też wizji przyszłości brytyjskiej kolei.












