Luksus na pustyni i nocne ekspresy. Nowe pociągi w 2026 roku
Rok 2026 zapowiada się jako złoty czas dla miłośników podróży po szynach. Od luksusowych hoteli na kołach sunących przez piaski Arabii, po ekspresowe połączenia łączące europejskie stolice. Zobacz, jakie pociągi niebawem wyjadą na tory.

Początek 2026 roku zapowiada się jako moment przełomowy dla miłośników podróży po szynach. Światowe koleje przechodzą właśnie renesans, ewoluując od prostych środków transportu w stronę luksusowych "lądowych rejsów" oraz szybkich, ekologicznych połączeń dalekobieżnych.
Europejska walka o tory i powrót nocnych ekspresów
Najciekawsze zmiany czekają pasażerów w sercu Europy, gdzie włoskie "Czerwone Strzały" planują ekspansję na rynek niemiecki. Szybkie pociągi Frecciarossa, które z sukcesem wyparły połączenia lotnicze na trasach krajowych we Włoszech, mają teraz rzucić wyzwanie niemieckiemu gigantowi Deutsche Bahn. Ekspansja ta dotyczy nie tylko tras międzynarodowych z Włoch do Austrii i Niemiec, ale potencjalnie także wewnętrznych połączeń między Berlinem, Monachium a Hamburgiem. Może to być ratunek dla pasażerów zmagających się z opóźnieniami na niemieckich torach, choć eksperci ostrzegają, że dodanie kolejnych składów na już przeciążoną infrastrukturę bywa ryzykowne.

Wielki powrót odnotują także pociągi nocne. Po wycofaniu się austriackiego Nightjet z trasy Paryż-Berlin, lukę tę w marcu 2026 roku wypełni belgijsko-holenderska kooperatywa European Sleeper. Ten sam przewoźnik w czerwcu 2026 roku zainauguruje spektakularne połączenie łączące Amsterdam i Brukselę z Mediolanem. Trasa licząca ponad 1100 kilometrów będzie przebiegać przez cztery kraje, oferując podróżnym wygodny dojazd do szwajcarskich Alp i włoskich jezior bez konieczności spędzania wielu godzin na lotniskach. Odnowione wagony tego operatora wyposażono w udogodnienia, takie jak Wi-Fi i punkty ładowania, dbając o potrzeby pasażerów o różnym zasobności portfela.

Luksus na pustyni i wśród kanadyjskich szczytów
Poza Europą rok 2026 przyniesie debiut jednego z najbardziej kosztownych projektów kolejowych ostatnich lat. Arabia Saudyjska, we współpracy z włoską grupą Arsenale, uruchomi pociąg Dream of the Desert. Ta luksusowa konstrukcja, w którą zainwestowano 53 miliony dolarów, ma przewozić pasażerów na trasie o długości 1300 kilometrów z Rijadu do Al Qurayyat. Skład składający się z 41 kabin obiecuje doświadczenia gastronomiczne łączące smaki międzynarodowe z lokalnymi oraz wycieczki do królewskich rezerwatów przyrody.
Równie fascynująco prezentuje się oferta w Ameryce Północnej. Słynny Rocky Mountaineer rozszerza swoje portfolio o trasę Passage to the Peaks, która w czerwcu i lipcu 2026 roku poprowadzi turystów przez najpiękniejsze zakątki Kolumbii Brytyjskiej i Alberty. Pociągi z przeszklonymi dachami pozwolą na podziwianie wodospadów Athabasca czy Spiralnych Tuneli, będących cudem XIX-wiecznej inżynierii. Dla osób szukających wrażeń w USA, nowa trasa Canyon Spirit połączy Denver z Salt Lake City, oferując przejazd przez sześciokilometrowy tunel Moffat pod Wielkim Wododziałem (umowną granicę przebiegającą przez szczyty Gór Skalistych).

Nowe połączenia Europy i Azji
Istotną zmianą dla podróżnych w naszej części kontynentu będzie reaktywacja połączenia Budapeszt-Belgrad w marcu 2026 roku. Po siedmiu latach przerwy, dzięki modernizacji wartej miliard dolarów, pociągi EuroCity znów połączą te stolice, osiągając w Serbii prędkość do 200 km/h. Z kolei na północy, sojusz kolei czeskich, niemieckich i duńskich wprowadzi nowoczesne składy ComfortJet (czeskiej produkcji) na trasę Praga-Kopenhaga. Podróż skróci się o ponad trzy godziny, a pasażerowie otrzymają do dyspozycji wagony restauracyjne, strefy dla dzieci i pełną dostępność dla osób niepełnosprawnych.
W 2026 roku zadebiutuje także sieć Etihad Rail w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Dieselowskie składy, zaprojektowane do pracy w ekstremalnych temperaturach pustynnych, połączą Abu Zabi z Dubajem w zaledwie 57 minut.
Te projekty pokazują, że kolej w 2026 roku stawia na szybkość tam, gdzie jest to konieczne, i luksus tam, gdzie już sama podróż jest celem. W obu przypadkach połączenia mogą być bardzo atrakcyjne dla tych, którzy lubią podróżować i od wyjazdu oczekują czegoś więcej, niż tylko pobytu w hotelu all inclusive z jedną dodatkową wycieczką.









