Robotaxi nad Wisłą. Taksówki bez kierowcy wyjadą jeszcze w tym roku
Polska wkracza w erę robotaxi. Firma Eternis, partner Ubera i Bolta, planuje jeszcze w tym roku zakup autonomicznych samochodów i rozpoczęcie testów. Umożliwia to nowelizacja Prawa o ruchu drogowym, która obecnie dopuszcza pojazdy zautomatyzowane. Zachód i Azja co prawda wyprzedzają nas w regulacjach, ale Polska ma szansę szybko nadgonić dystans. Pierwsze taksówki bez kierowców nad Wisłą mogą stać się rzeczywistością już w 2026 roku.

W skrócie
- Firma Eternis, współpracująca z Uberem i Boltem, zamierza jeszcze w 2026 roku kupić pojazdy autonomiczne i uruchomić ich testy w Polsce.
- Możliwość testowania taksówek bez kierowcy zapewniła nowelizacja Prawa o ruchu drogowym z grudnia 2025 roku, ustanawiająca ramy prawne dla pojazdów zautomatyzowanych.
- Technologiczni giganci rozwijają infrastrukturę i modele hybrydowe, w których pojazdy autonomiczne mają uzupełniać tradycyjne usługi transportowe.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Eternis rozpocznie testy pojazdów autonomicznych w Polsce
Polska stoi u progu rewolucji w transporcie miejskim, która jeszcze do niedawna wydawała się domeną filmów science-fiction. Jak ustaliła "Rzeczpospolita", firma Eternis, kluczowy dostawca floty dla gigantów takich jak Uber czy Bolt, planuje jeszcze w 2026 r. zakup autonomicznych pojazdów i rozpoczęcie ich testów. To strategiczne posunięcie jest bezpośrednią odpowiedzią na zmieniające się otoczenie prawne w naszym kraju, gdzie brak dotychczasowych regulacji stanowił główną barierę dla innowacji w segmencie przewozu osób.
Kamil Leszczyński, prezes Eternisu, wyjaśnił, że transport autonomiczny to nowy, priorytetowy segment, któremu firma poświęca ogromną ilość energii. Dzięki bliskiej współpracy z partnerami technologicznymi spółka zamierza wprowadzić bezzałogowe samochody na rynki europejskie, w tym w pierwszej kolejności do Polski. Leszczyński porównuje obecną sytuację do początków elektromobilności. Choć polski rynek początkowo pozostawał w tyle za Zachodem, ostatecznie sprawnie nadrobił dystans. Możemy spodziewać się powtórki w przypadku taksówek bez kierowców.
Prawo o ruchu drogowym dopuszcza taksówki bez kierowcy
Wprowadzenie robotaxi w Polsce stało się możliwe dzięki podpisanej przez prezydenta Karola Nawrockiego nowelizacji Prawa o ruchu drogowym w grudniu 2025 r. Nowe przepisy tworzą ramy prawne dla testów pojazdów zautomatyzowanych w realnym ruchu drogowym.
Podmioty zainteresowane przeprowadzeniem takich prób muszą liczyć się z koniecznością uzyskania zezwolenia, którego koszt określono w przedziale 20-40 tys. zł. Ustawa wprowadza także jasne rozróżnienie na pojazdy zautomatyzowane, wspierające kierowcę w takich zadaniach jak hamowanie czy utrzymanie pasa ruchu, oraz pojazdy w pełni zautomatyzowane, które poruszają się całkowicie samodzielnie.
Dopuszczenie do ruchu samochodów bez kierowcy ma powstrzymać odpływ projektów badawczo-rozwojowych za granicę. Choć kraje takie jak Czechy, Niemcy czy Norwegia są już na wyższym etapie zaawansowania, dopuszczając systemy poziomu SAE Level 3 lub testując autonomiczne autobusy, eksperci oceniają, że Polska wciąż ma szansę dołączyć do technologicznego wyścigu.
Aneta Nowak z Carefleet oraz Tomasz Bęben ze Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych zgodnie twierdzą, że powszechność pojazdów autonomicznych w Polsce to jedynie kwestia czasu, a obecny moment jest decydujący dla uniknięcia nadmiernych procedur, które mogłyby spowolnić ten proces.
Optymizm branży podziela część społeczeństwa. Ponad jedna trzecia ankietowanych Polaków deklaruje pozytywne nastawienie do nowej technologii. Jeśli zapowiedzi Eternisu i innych graczy zostaną zrealizowane, pierwsze jazdy próbne taksówek bez kierowców nad Wisłą mogą ruszyć jeszcze w 2026 roku, czyniąc z Polski istotny punkt na mapie europejskiej rewolucji transportowej.
Pojazdy zautomatyzowane na celowniku technologicznych gigantów
Autonomiczny transport drogowy znajduje się w obszarze zainteresowań wielu technologicznych gigantów. Zajmują się oni m.in. rozwijaniem niezbędnej infrastruktury. Bolt nawiązał współpracę z Nvidią, aby stworzyć skalowalny system dostosowany do trudnych warunków drogowych Europy, a w ramach partnerstwa z Pony.ai i Stellantis planuje wprowadzić do swojej sieci aż 100 tys. autonomicznych pojazdów do 2035 r.
Z kolei jego największy rywal Uber, który realizuje już miliony autonomicznych przejazdów rocznie w miejscach takich jak Dubaj, również analizuje polski rynek. Jak jednak wskazuje Michał Konowrocki, dyrektor zarządzający Uber Polska, obok przepisów kluczowym czynnikiem sukcesu będzie infrastruktura - zarówno fizyczna, jak i cyfrowa. Wymaga to precyzyjnych map, stabilnej łączności oraz odpowiedniej organizacji przestrzeni miejskiej.
Liderzy branży przewozowej deklarują, że ich wizja nie zakłada całkowitego zastąpienia ludzi, lecz oparcie się na modelu hybrydowym. Pojazdy autonomiczne mają współistnieć z kierowcami, uzupełniając system transportowy w momentach zmiennego popytu lub na trasach, które obecnie nie są optymalnie wykorzystywane. Taka symbioza technologii i pracy ludzkiej ma pozwolić na optymalizację usług, szczególnie poza godzinami szczytu. Jak to wyjdzie w praniu - dowiemy się już nawet za kilka miesięcy.









