Jak dieta rozwinęła ewolucyjnie nasz mózg
W ciągu ponad 4 milionów lat masa mózgów przedstawicieli naszego gatunku wzrosła z około 300 gramów do 1,5 kilograma. Znaczna część tego wzrostu miała miejsce, zanim pierwsi ludzie opanowali sztukę posługiwania się ogniem i gotowania. Przez lata wielu antropologów zastanawiało się, co sprawiło, że mózgi naszych przodków doznał takiego "ewolucyjnego kopa", zaprowadzając nasz gatunek na szczyt. I być może w końcu poznali odpowiedź. A może nią być...chęć na coś słodkiego.
Nie ma wątpliwości, że to dieta naszych przodków była jednym z decydujących czynników w rozwoju ich i ostatecznie naszego mózgu. Znaczna część historii odżywiania i ewolucji człowieka dotyczy spożywania mięsa. Około 2,5 miliona lat temu nasi przodkowie z rzędu hominidów zaczęli zwiększać spożycie pokarmów pochodzenia zwierzęcego. Ten napływ białka i tłuszczu uznaje się za kluczowy czynnik napędzający rozwój coraz większych mózgów.
Jednak już od ponad 20 lat naukowcy zastanawiają się, jak dużą rolę w tym procesie miały węglowodany, a w szczególności cukry. Chociażby zaczęto dostrzegać, że pozyskiwanie owoców przez hominidy wymagało dużych zdolności poznawczych np. zapamiętania cyklu ich dojrzewania. Inne badania w ciągu ostatnich lat zaczęły wskazywać, że nasi przodkowie żywiący się owocami mogli mieć większe mózgi niż gatunki żywiące się liśćmi.
Cukry dały nam "ewolucyjnego kopa"
Na to jak faktyczny wpływ mogła mieć chęć pozyskania cukru przez naszych przodków na rozwój ich mózgu postanowił odpowiedzieć zespół badaczy pod kierownictwem dr Jennie Brand-Miller, zajmującej się żywieniem człowieka na Uniwersytecie w Sydney.
Zespół w swoich badaniach obliczył i porównał potrzeby żywieniowe szympansów, ludzi oraz trzech gatunków wczesnych przodków człowieka, łącząc istniejące dane dotyczące skamieniałości, uzębienia, metabolizmu i fizjologii. Zespół odkrył, że nasi najwcześniejsi przodkowie, podobni do szympansów, już około 4 milionów lat temu stosowali dietę w znacznej mierze wegetariańską i prawdopodobnie ponad dwie trzecie energii pokarmowej czerpali z owoców. Dane sugerują, że to uzależnienie od owoców pozostawało dość wysokie nawet w miarę rozwoju mózgów hominidów w ciągu kolejnych kilku milionów lat.
Chęć słodkiego pomogła nam osiągnąć szczyt
Polowanie, łupanie orzechów, mielenie nasion czy wydobywanie szpiku kostnego, pomagały zaspokajać potrzeby tych pochłaniających dużo energii mózgów, zanim ludzie zaczęli gotować produkty skrobiowe. Naukowcy twierdzą jednak, że stała potrzeba diety bogatej w cukry stanowi również kluczowy element historii ewolucji człowieka. Sugeruje to, że naturalna chęć na coś słodkiego, mogła być mechanizmem, który pomógł nam w rozwinięciu się jako gatunek.
Co też ważne, był to element istniejący równolegle ze zmianą diety w kierunku białek i tłuszczów. Zespół Jennie Brand-Miller widzi ten fakt jako kluczowy element ewolucji człowieka, który nie wyklucza przyjętego konsensusu potrzeby białek i tłuszczów do rozwoju mózgu, ale stanowi jego uzupełnienie. Nie skupiano się na konkretnym typie żywności, a na konsumowaniu wysokiej jakości, trudnych do zdobycia produktów spożywczych. Obejmuje to polowanie, ale także zbieranie owoców, miodu, orzechów oraz podziemnych części roślin.










