Reklama

Sonda Voyager 2 jeszcze w tym roku może na dobre opuścić heliosferę

Wszystko wskazuje na to, że sonda Voyager 2 opuści heliosferę szybciej, niż nam się do tej pory wydawało. Niebawem stanie się ona drugim urządzeniem, który tego dokonał.

W październiku informowaliśmy Was, że NASA ogłosiła, iż sonda Voyager-2, która od 41 lat przemierza otchłań Układu Słonecznego, niebawem znajdzie się w przestrzeni międzygwiezdnej. Teraz agencja ujawniła, że urządzenie szybko zbliża się do granicy heliosfery, a objawia się to drastycznym spadkiem rejestrowanych przez instrument Low-Energy Charged Particle niskoenergetycznych cząstek uderzających w sondę.

Jednocześnie w detektorze Cosmic Ray Subsystem odnotowano kilkuprocentowy wzrost częstotliwości uderzeń promieni kosmicznych. Heliosfera w dużej części blokuje promieniowanie gwiazd, dlatego wzrost częstotliwości jego uderzeń w sondę oznacza, że znajduje się ona na granicy.

Reklama

W tej chwili urządzenie przemierza przestrzeń aż niemal 18 miliardów kilometrów od naszej planety, czyli 118 razy dalej, niż wynosi odległość Ziemi od Słońca. Dzięki niej i sondzie Voyager-1 możemy odkryć tajemnice przestrzeni, w której prawdopodobnie fizycznie nie będziemy jeszcze przez setki najbliższych lat.

Sonda Voyager 2 jeszcze w tym roku może na dobre opuścić heliosferę. Fot. JPL/NASA.

Od 11 lat sonda podróżuje przez skrajną zewnętrzną warstwę heliosfery. Jest to wielki bąbel wokół Słońca, w którym rozprzestrzenia się wiatr słoneczny, promieniowanie i sięga pole magnetyczne. Naukowcy przewidują, że niebawem sonda Voyager-2 pokona granicę heliosfery, tzw. heliopauzę i uda się już w przestrzeń międzygwiezdną.

Sonda pokonała już Pas Kuipera i kieruje się w stronę Obłoku Oorta. Dotarcie do jego zewnętrznej przestrzeni zajmie jej kolejne przynajmniej 80 lat, a przebycie go 13 tysięcy lat. Na razie jednak ma szansę stać się drugim po sondzie Voyager-1 obiektem stworzonym ludzką ręką, który znajdzie się w przestrzeni międzygwiezdnej.

We wrześniu 2013 roku NASA oficjalnie ogłosiła, że 25 sierpnia 2012 roku, w odległości 121,7 au od Słońca, sonda Voyager 1 przekroczyła heliopauzę i znalazła się w przestrzeni międzygwiezdnej.

Dane z instrumentu Low-Energy Charged Particle o ilości niskoenergetycznych cząstek uderzających w sondę. Fot. NASA/JPL.

Misja urządzeń pokazuje nam jeszcze jedną ważną kwestię, że przestrzeń i granica heliosfery różni się w miejscach przelotów obu sond, co jest potwierdzeniem na zmianę tej przestrzeni wraz z cyklem aktywności naszej dziennej gwiazdy.

Przypomnijmy, że w ubiegłym roku w sondzie Voyager-1 udało się pomyślnie odpalić silniczki manewrujące, które ostatni raz pracowały 37 lat temu. Pozwoli to manewrować urządzeniem i wykonywać z nim połączenia. Ciekawe informacje przyszły też z sondy New Horizons. To jej zawdzięczamy najlepsze w historii zdjęcia Plutona. Urządzenie obecnie zbliża się do tajemniczej „ściany” wodoru ().

Źródło: GeekWeek.pl/JPL / Fot. JPL/NASA

Geekweek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy