Szykuje się widowiskowy test systemu ratunkowego kapsuły Dragon

Zanim amerykańscy astronauci pierwszy raz w historii polecą na orbitę w załogowej kapsule Dragon od SpaceX, nastąpi spektakularny test systemu bezpieczeństwa. Będzie się działo!

Na forum NSF pojawiły się szczegółowe informacje na ten temat. Dowiadujemy się z nich, że podczas testu ze słynnej platformy startowej LC-39A na przylądku Canaveral, z której startowały misje Apollo na Księżyc, wystartuje używana rakieta Falcon-9 w najnowszej konfiguracji Block 5. Gdy osiągnie prędkość 1 Ma, zaczną się dziać na niebie piękne rzeczy.

Rakieta Falcon-9 wyłączy swoje silniki, symulując awarię, który ma wykryć system ratunkowy kapsuły Dragon. W rezultacie tego kapsuła z ogromną prędkością odłączy się od rakiety i zacznie spadać na Ziemię, a rakieta eksploduje w spektakularny sposób na wysokości ok. 30 kilometrów. Najlepsze, że SpaceX wypełni ją większą ilością paliwa, niż potrzeba, więc efekt będzie tym bardziej zjawiskowy. Wszystko to będzie transmitowane na żywo.

Reklama

Szykuje się spektakularny test systemu ratunkowego kapsuły Dragon. Fot. SpaceX.

Tymczasem kapsuła ma wpaść do wód Oceanu Atlantyckiego i niedługo później być podniesiona przez statek „Dragon Recovery Vessel” (GO Searcher), który dostarczy go na ląd. Mieszkańcy i turyści przez następne miesiące będą mieli szansę znaleźć szczątki rakiety na plażach przylądka Canaveral.

NASA i Spacex na razie nie ujawniły daty testu systemu ratunkowego załogowej kapsuły Dragon, ale możemy spodziewać się, że nastąpi on w drugim kwartale przyszłego roku, już po pierwszym eksperymentalnym locie kapsuły do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

Źródło: GeekWeek.pl/ / Fot. SpaceX/NASASpaceFlight

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy