Reklama

Filmy 3D - jak to działa

Na czym polega iluzja kina trójwymiarowego? Jaka jest jego historia oraz przyszłość? Oto szczegóły.

Kino, od momentu narodzin, nieustannie ewoluuje - od dodania dźwięku poczynając, na przejściu z obrazu czarno-białego na kolorowy kończąc. Trzy wymiary w kinie nie są niczym nowym, jednak dopiero dzisiaj nie tylko zyskują na popularności, ale przede wszystkim stają się standardem. Sprawdźmy zatem, jak rozwijało się kino 3D i na czym ono tak naprawdę polega.

Nasz mózg - filar 3D

Filmy 3D to nic innego, jak sprytne oszustwo wymierzone w nasz mózg. Filmowcy wykorzystują fakt, że lewe i prawe oko widzą dany obiekt pod różnymi kątami. Dopiero mózg łączy oba te obrazy w całość, tworząc przestrzenną wizualizację.

Reklama

Kino 3D przesyła do lewego oka obraz inny niż ten przesyłany do prawego. Różnice pozornie nie są duże - wystarczy, że konkretne obiekty zostaną przesunięte względem siebie (pokazane pod innym kątem). Więcej nie potrzeba, by wywołać iluzję przestrzeni.

Z efektu 3D nie skorzystają jednak osoby, których oczy nie potrafią połączyć obu obrazów w wizualizację 3D - jest to ok. 5 proc. populacji. Powodem takich problemów są wady wzroku oraz praca mózgu.

Era kina anaglificznego

Kino 3D tak naprawdę zadebiutowało jeszcze w latach 50. To właśnie wtedy do sal kinowych zawitały tekturowe okulary anaglificzne z czerwono-zielonymi filtrami (a raczej folią). Film był prezentowany przy pomocy dwóch projektorów - działały one synchronicznie, przesyłając do każdego z filtrów trochę inny obraz. Dzięki temu powstawało wrażenie trójwymiarowości.

Recenzja filmu "Avatar"

50 lat temu takie rozwiązanie mogło bawić kinomanów, ale to anaglificzne kino nigdy nie wydostało się z getta, jakim było traktowanie go jak zwyczajnej zabawki i rozrywkowego dodatku. Z czasem ta technologia przeszła z kin do gospodarstw domowych, ale ograniczała się wyłącznie do prostych zabiegów 3D. Ze względu na brak potencjału i problemy z transmisją (bóle głowy wśród widzów, mdłości) technologia anaglificzna trafiła do kosza.

Naprzemienna sekwencja klatek

Rozwiązanie to polega na tym, że widz jest bombardowany 48 klatkami na sekundę (film fabularny ma 24 klatki na sekundkę). Jednakże dzięki specjalnym okularom z aktywną migawką kolejne klatki są albo przepuszczane, albo zatrzymywane, zależnie od oka, do którego mają dotrzeć. Z sekwencji reżyserowanych kadrów mózg konstruuje przestrzenny obraz.

Specjalne okulary mają wbudowane dwa panele LCD i wymagają osobnego źródła zasilania. Kina nie stosują zasadniczo tej technologii. Zajdziemy ją natomiast w okularach 3D Vision firmy Nvidia oraz w planowanych rozwiązaniach przeznaczonych dla gier wideo. Rozwiązanie to stosowane jest także w kinach - nosi nazwę XpanD. W Polsce znajdziemy tylko kilka kin korzystających z technologii naprzemiennej sekwencji klatek.

Technologia filtrów polaryzacyjnych

Rozwiązanie wykorzystywane przede wszystkim w salach kinowych, oparte na polaryzacji fali świetlnej. W tym rozwiązaniu obrazy z projektorów przechodzą przez polaryzatory. Okulary posiadają specjalne filtry, które przepuszczają fale świetlne o ustalonej polaryzacji. Dzięki temu każde oko otrzymuje odpowiednie informacje, a mózg przekształca wysłane sygnały w jeden obraz. Technologia ta nie wymaga okularów z własnym zasilaniem. Jest to rozwiązanie stworzone przez firmę RealD.

IMAX

Ta technologia stosuje rozwiązania podobne do RealD - różnica polega jednak na tym, że nagrany w tym formacie film ma format analogowy. IMAX co prawda wprowadził projektory cyfrowe, ale wywoływanie efektu 3D w technologii IMAX nadal pozostaje bardzo kosztowne. Film "Avatar" był pierwszą produkcją pełnometrażową tworzoną z myślą także o IMAX 3D.

Dolby 3D Digital Cinema

Obecnie najpopularniejszy w Polsce format - stworzony przez firmę Dolby Laboratories. Korzysta z niego ponad 150 sal kinowych w kraju. Pierwsze kino z tą technologią otwarto w 2007 roku w Warszawie (Multikino Złote Tarasy ). Dla kin największym plusem tego rozwiązania jest możliwość instalacji go wszędzie tam, gdzie zamontowano projektor cyfrowy.

Rozwiązanie określane jest jako "wavelength triplet" i - bez wchodzenia w szczegóły - opiera się na zastosowaniu specjalnego filtru, przepuszczającego do lewego i prawego oka pasma wizji o nieco innym odcieniu, co tworzy iluzję 3D. Dzięki niemu można z łatwością na ekranie wyświetlać film 3D lub 2D. Widzowie korzystają w tym przypadku z okularów pasywnych 3D, nie wymagających dodatkowego zasilania.

Kino 4D i 5D

Oprócz sygnału 3D, rozwiązania 4D i 5D wprowadzają dodatkowo wrażenia ruchu (specjalna hydraulika pod siedzeniami foteli kinowych) oraz zapachu i czucia (np. woda, podmuchy wiatru). Filmy 5D muszą być specjalnie do tego przystosowane - zazwyczaj są to krótkie formy. Pierwsze polskie kino "piątego wymiaru" otwarto w centrum handlowym Fort Wola w Warszawie, drugi tego typu ośrodek - w okolicy Promenady Gwiazd w Międzyzdrojach. W Poznań, w galerii Green Point, otwarte zostało trzecie Kino 5D Extreme.

Rozrywka 3D w domu

Rok 2010 będzie kluczowy dla kina 3D, ponieważ najnowsze rozwiązania zastosowane w kinie w końcu trafią do gospodarstw domowych. Oznacza to, że przeciętny Kowalski będzie mógł oglądać w swoim salonie filmy 3D, a także grać w gry 3D. Jedynym obecnym na rynku rozwiązaniem gwarantującym rozrywkę 3D jest technologia 3D Vision Nvidia, czyli zestaw: okulary oraz czytnik, plus odpowiednia karta graficzna i monitor. Z 3D Vision współpracują także dwa notebooki - Asus G51J 3D oraz Acer Aspire 5738D.

Dokładny test 3D Vision można znaleźć w tym miejscu

Pierwsze telewizory 3D oraz projektory 3D trafią do Europy w 2010 roku . Nie znamy jeszcze ich ceny (kompletny zestaw ma kosztować między 5 a 10 tys. zł), a firmy produkujące telewizory wciąż nie zdecydowały się na jeden standard technologii - na rynek trafią zarówno zestawy z okularami 3D bez zasilania wewnętrznego, jak i z takim zasilaniem.

Oficjalnym filmowym standardem zapisu domowych filmów 3D będzie Blu-ray. Oprócz tego doczekamy się kanałów telewizyjnych transmitujących materiały 3D.

3D bez okularów

Optymalne byłoby wprowadzenie kin 3D bez okularów. Pierwsze tego typu telewizory oraz ekrany już powstały, ale osiągnięcie ciekawego efektu 3D bez okularów jest na razie niemożliwe. Obecnie, aby rozkoszować się 3D bez okularów, musimy znaleźć się w odpowiednim miejscu (np. na wprost ekranu), a przesyłany obraz musi być bardzo statyczny, co tak naprawdę burzy cały efekt. Na razie nie mamy zatem co liczyć na 3D bez okularów.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama