Reklama

Q5W - prawie jak komputer

Przenośne odtwarzacze multimedialne stają się coraz bardziej wszechstronne, nieraz przypominając małe komputery. Ile ze "zwyczajnej" empetrójki ma w sobie jeszcze Q5W od Cowon?

Segment ultramobilnych komputerów to nadal nisza dla grupki wybranych osób - co innego multimedialne odtwarzacze. Te drugie stały się integralną częścią technologii, którą wykorzystujemy. Oprócz podstawowych odtwarzaczy MP3, oraz playerów umożliwiających oglądanie materiałów wideo, na rynku znajdziemy prawdziwe multimedialne kombajny. Jednym z nich jest Q5W koreańskie firmy Cowon.

Pudełko

W sporej wielkości pudełku znajdziemy odtwarzacz, kabel USB-mini USB, ładowarkę, pilota umożliwiającego sterowanie podstawowymi funkcjami urządzenia oraz kabel chinch-composite, dzięki któremu możemy podpiąć odtwarzacz do odbiornika TV.

Reklama

Q5W ma wymiary 138.8 na 88.5 na 20mm i waży 380g - to dużo, takie gabaryty wykluczają urządzenie Cowona z segmentu "kieszonkowy odtwarzacz". W tym przypadku mamy do czynienia z urządzeniem z półki Portable Video Player. Stąd i taki rozmiar.

Mini-komputer

Używanie określenia mini-komputer jest tutaj jak najbardziej na miejscu. Sprzęt ma na pokładzie procesor AMD Alchemy taktowany z częstotliwością 600 Mhz, 64MB pamięci flash, 128MB DDR2 SDRAM oraz system operacyjny Windows CE 5.0 Professional. Do tego dochodzi 40-gigabajtowy dysk. Teraz już wiadomo, skąd te rozmiary.

Urządzenie prezentuje się dobrze, chociaż widać, że inżynierowie postawili na funkcjonalność. Q5W ma moduł WI-Fi (IEEE802.11g/b) i Bluetooth, radio, a także dyktafon. Co ciekawe, do prawidłowej obsługi Wi-Fi musimy rozwinąć antenę. Dwa wejścia USB zostały schowane za wyjmowaną zakładką, na górze umieszczono przycisk włączania-wyłączania, podczerwień oraz aluminiowy, świetnie prezentujący się stylus. Ten ostatni będzie nam przydatny do obsługiwania odtwarzacza dzięki dotykowej nawigacji.

Wyświetlacz - podobnie jak możliwości Q5W - robi wrażenie. Całość ma 5 cali i rozdzielczość WVGA (800x480 - LCD-TFT) oraz obsługuje 16,7 mln. kolorów. Trzeba przyznać, że Cowon dostarczył wyświetlacz z najwyższej półki - krystalicznie czysty obraz, świetny efektywny kąt widzenia oraz dobry obraz nawet pomimo promieni słonecznych. Pora włączyć urządzenie.

Prawdziwy kombajn

Możliwości Q5W naprawdę robią wrażenie - player odtwarza pliki audio MP3, WMA, ASF, OGG, WAV, FLAC, APE i MPC. Prawdziwą perełką są jednak możliwości wideo testowanego playera, który współpracuje z DivX, XviD, MPEG4, WMV 7/8/9 oraz umożliwia dodatkowo przeglądanie zdjęć w formatach JPG, BMP, PNG, RAW do 10MB. A do całości dochodzi jeszcze czytnik plików tekstowych TXT. Nie ma konieczności konwersji, wystarczy przerzucić materiały przy pomocy metody drag and drop i jesteśmy w domu. Rewelacja.

Użytkownik korzysta z Windows CE 5.0 Professional oraz nakładki mediowej napisanej przez Cowon. Jest to trochę niecodzienne rozwiązanie. Włączamy urządzenie (trwa to około 5 sekund) i urządzenie przerzuca nas do nakładki mediowej, z której możemy wyjść do Windowsa. Aplikacja napisana przez Cowon umożliwia nie tylko obsługę multimediów, ale i m.in. surfowanie po sieci czy robienie notatek.

Z aplikacji Cowona możemy w każdym momencie przejść do Windowsa. Tam czeka na nas kompaktowa wersja Okienek, w tym m.in. WordPad (więc po co robić osobny czytnik TXT?), MSN Messenger oraz Internet Explorer. Praca w dwóch środowiskach nie jest problemem, ale dziwi fakt, że Cowon nie przygotował jednej nakładki.

Skoro przy przeglądarce Microsoft - definitywnie jednym z największych plusów Q5W jest wbudowany moduł Wi-Fi. Dzisiaj powoli staje się to standardem w lepszych modelach odtwarzaczy (iPod Touch). Po przeskoczeniu kwestii z ustawieniami możemy - za pomocą IE - spokojnie surfować. Duży, gwarantujący dobry obraz wyświetlacz zapewnia łatwą nawigację, a spora ilość RAM oraz dobry procesor likwidują problemy z wczytywaniem stron. Chociaż player nie daje sobie rady z kilkoma rozbudowanymi stronami jednocześnie. Ale to nie jest komputer.

To nie PC

Według danych producenta Q5W wytrzyma 7 godzin oglądania materiałów wideo i 13 godzin materiałów audio. Takie dane wynikają z dużego wyświetlacza. Jest on jednak jednym z największych plusów. Podczas oglądania filmów możemy skorzystać z napisów w formacie SMI i SRT. Dodatkowo - dzięki portowi USB 2.0 - do odtwarzacza możemy podpiąć mysz, klawiaturę oraz przenośną pamięć.Ponieważ Q5W ma na pokładzie Windowsa, możliwe są dodatkowe modyfikacje, ale to temat na osoby artykuł.

Na końcu należy zadać pytanie - czego oczekujemy od Q5W? Największym straszakiem dla przeciętnego klienta jest cena - odtwarzacz kosztuje 2,2 tys. złotych, tyle co niezły, używany (albo i nie) notebook. Q5W daje spore pole do popisu, ale musimy za nie zapłacić. Ile osób zdecyduje się na ten krok? To kwestia gustu.

Plusy

- Multum odtwarzanych formatów

- Bardzo dobry wyświetlacz

- Moduł Wi-Fi

Minusy

- Rozmiary

- Dwa środowiska pracy

- Cena

Urządzenie do testów dostarczył sklep MP3Store

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama