Reklama

Telefon od twojego lekarstwa

Bardzo możliwe, że w niedalekiej przyszłości o wzięciu naszych leków będzie przypominać nam telefon... wykonany przez lekarstwo, które mamy zażyć.

Współczynnik zgonów wśród cukrzyków, osób cierpiących na choroby serca, a także innych chorych wymagających regularnego zażywania leków byłby niższy, gdyby potrzebujący brali konieczne dawki regularnie - wynika z badań przeprowadzonych przez Instytut Zdrowia Nowej Anglii. Mogą w tym pomóc nowe technologie.

Owszem, o regularnym braniu lekarstw może przypominać pielęgniarka, rodzina czy alarm w telefonie. Ale nie zawsze możemy liczyć na pomoc drugiej osoby, a ustawianie konkretnych godzin w kalendarzu telefonu komórkowego może być za trudne dla osób starszych lub niemożliwe technicznie. Jest jednak rozwiązanie tego problemu.

Reklama

Firma Vitality postanowiła stworzyć system, który przypomni nam o obowiązkowym zażywaniu lekarstw. System działa w następujący sposób - w chwili otwarcia buteleczki (albo innego pojemnika) z lekarstwem, wysyłany jest sygnał do specjalnego nadajnika. On natomiast przekazuje informację dalej, poprzez sieć komórkową do bazy danych.

Jeśli jednak o odpowiedniej godzinie buteleczka nie zostanie otwarta - wtedy o konieczności zażycia lekarstwa przypomni nam połączona z systemem lampka nocna, która zacznie świecić. Co stanie się, jeśli nadal nie weźmiemy lekarstwa? Wtedy lampka zacznie odtwarzać fragmenty muzyki - jeśli i to nie poskutkuje, system automatycznie zadzwoni do nas albo wyśle wiadomość tekstową.

Jak czytamy w serwisie Cellular-News.com, Vitality sprzedaje opisywane rozwiązania na terenie Stanów Zjednoczonych (w cenie 99 dolarów) w wersji bez lampki nocnej. Na razie spotkało się ono z umiarkowanym odzewem klientów. Nic dziwnego - ten pomysł ma kilka wad.

Otwarcie buteleczki z lekarstwem wcale nie oznacza, że zażyjemy konieczny specyfik. Co, jeśli po łyknięciu lekarstw nie zamkniemy butelki albo zgubimy zakrętkę? A poza tym - czy opisywany system musi być aż tak bardzo skomplikowany? Idea jest rzeczywiście dobra, ale są chyba prostsze metody, aby osiągnąć ten sam efekt.

ŁK

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy