Unia Europejska wstrzymuje przejęcie Motoroli

A już było tak pięknie. Motorola w rękach Google'a miała się odrodzić i ponownie stać się poważnym graczem na rynku. Tymczasem na drodze fuzji może stanąć Unia Europejska.

Unijni urzędnicy bacznie przyglądają się transakcji gromadząc odpowiednie dane. Tłumaczą to troską o obywateli UE, którzy mogliby zostać narażeni na dyktat jednej firmy produkującej smartfony z Androidem (mimo że Google zapewnia, że Motorola będzie traktowana na równi z innymi partnerami).

Co na to Google? Rzecznik firmy uspokaja i zapewnia, że takie zachowanie jest typowe dla Komisji Europejskiej. Jego zdaniem już wkrótce wyrazi ona zgodę na zmianę właściciela, co tylko wzmocni konkurencję między producentami i przełoży się na korzyści dla konsumentów. Google nie wyobraża sobie, aby Android mógł przetrwać i stawać się coraz lepszy, jeśli którykolwiek z jego producentów byłby na uprzywilejowanej pozycji.

Reklama

Właśnie dlatego od początku zapowiadano, że Motorola Mobility będzie działać jako zupełnie odrębna spółka. Inny powód zakupu stanowi potężne portfolio patentów (około 17 tys. i 7,5 tys. czekające na zatwierdzenie), co ma pomóc w wygraniu ewentualnych procesów sądowych.

Urzędnicy unijni mają czas na wydanie decyzji do 10 stycznia, ale nie wiadomo, czy uda się dotrzymać tego terminu. Do tej pory Google nie dał powodów, aby mu nie wierzyć - nowo zaprezentowane modele Motoroli nie wyróżniają się na tle konkurencji. Prędzej za jakiś czas będzie można mówić o dominacji Androida, który zdobywa coraz więcej udziałów w europejskim (i nie tylko) rynku. Wśród producentów zdecydowanie większe szanse na zmonopolizowanie rynku miałby Samsung - Motorola dotychczas nie miała się zbytnio czym pochwalić, a sam RAZR tego nie zmieni.

Kamil Homziak

http://komorkomania.pl

Komórkomania.pl
Dowiedz się więcej na temat: Motorola
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy