Największe kradzieże w historii

Po co całe życie pracować skoro wystarczy krótka chwila aby zostać milionerem? Z takie założenia musieli wyjść bohaterowie naszej najnowszej kompilacji - największych kradzieży w historii, zarówno udanych jak i tych nie zakończonych powodzeniem.

1. Światowe centrum handlu diamentami

Jakie miejsce może być lepsze do obrabowania niż coś co nosi nazwę Światowego centrum handlu diamentami. Taki właśnie przybytek znajduje się w belgijskiej Antwerpii i 16 lutego 2003 roku do tamtejszego skarbca włamała się grupa pięciu rabusiów od kierownictwem Leonardo Notarbartolo. Lider gangu będący członkiem szajki La Scuola di Torino (czyli Turyńskiej Szkoły) wynajął dwa i pół roku przed rabunkiem biuro znajdujące się w tym samym budynku co centrum handlu diamentami i przez cały czas do dnia kradzieży udawał on włoskiego handlarza tymi kamieniami. W weekend 15-16 lutego 2003 roku jego ekipa przebiła się do skarbca pokonując takie zabezpieczenia jak wykrywacze ciepła na podczerwień, czujnik sejsmiczny, radar dopplerowski, czujnik magnetyczny, zamek o 100 milionach możliwych kombinacji i w końcu prywatną firmę ochroniarską. Ekipie Notarbartolo udało się otworzyć 123 spośród 160 skrytek depozytowych, z których skradziono towar o wartości ponad 100 milionów dolarów - była to wówczas największa kradzież diamentów w historii i okrzyknięto ją kradzieżą stulecia. Aresztowano tylko lidera szajki i na podstawie śladów DNA i nagrań z kamer został on skazany na 10 lat więzienia. Przestępca cały czas bronił się, że wynajął go jeden z handlarzy diamentami aby oszukać firmę ubezpieczeniową, ale sąd w to nie uwierzył. Złodziej już wyszedł na wolność i zapewne wiedzie spokojne życie na jakiejś karaibskiej wyspie - skradzionych diamentów nie udało się bowiem nigdy odzyskać.

Reklama

2. Harry Winston

W roku 2008 grupa czterech przebranych za kobiety mężczyzn weszła do paryskiego sklepu Harry Winston, pokazała pistolet i granat ręczny i bez jednego wystrzału ukradła biżuterię o wartości około 90 milionów dolarów. Ale to nie koniec, bo rok wcześniej ten sam gang wszedł do sklepu tej samej sieci w Londynie skąd skradł diamenty o wartości 30 milionów dolarów, w bardzo podobny sposób. Część (o wartośći około 20 milionów zielonych) udało się odzyskać, reszta jednak przepadła. W bieżącym roku skazano wreszcie ośmiu mężczyzn związanych z kradzieżą - mózgiem gangu okazał się skazywany już wcześniej między innymi za przemyt narkotyków Douadi Yahiaoui, a na liście jego współpracowników był Mouloud Djennad, który pracując jako ochroniarz dla Harry'ego Winstona, umożliwił oba napady.

3. United California Bank

24 marca roku 1972 siedmiu mężczyzn dostało się do skarbca United California Bank, skąd ukradziono pieniądze i kosztowności (z depozytów klientów) o wartości 30 milionów dolarów, co po uwzględnieniu inflacji dziś daje ponad 100 milionów zielonych. Rabusie, pod przewodnictwem Amila Dinsio, byli absolutnie bezbłędni i prawdopodobnie nigdy nie udałoby się ich schwytać gdyby nie to, że parę miesięcy później pokusili się o dokonanie podobnej kradzieży w Ohio, która jednak im się nie powiodła. Uwadze FBI nie umknęło to, że cały gang parę miesięcy wcześniej jednym samolotem poleciał na parę dni do Kaliforni, a jeden z jego członków wynajął tam mieszkanie. W mieszkaniu tym nie znaleziono początkowo żadnych śladów, dopóki agenci nie zajrzeli do zmywarki do naczyń. Okazało się, że rabusie zapomnieli ją włączyć i odzyskane z talerzy odciski palców pozwoliły ich skazać - tym razem też udało się odzyskać większość ich łupu.

4. Dunbar

Napad dokonany w 1997 roku na firmę Dunbar Armoder był największą kradzieżą gotówki w USA - łupem przestępców padło 18.9 miliona dolarów. Napad umożliwił Allen Pace, który pracował w tej firmie jako regionalny inspektor bezpieczeństwa, więc znał zasady przewożenia pieniędzy lepiej niż ktokolwiek inny. Razem z pięcioma znajomymi obezwładnił on strażników i przepakował gotówkę do swojej ciężarówki, jednak rabusie wpadli niedługo później przy próbie zapłaty - jeden z członków gangu Pace'a próbował zapłacić pieniędzmi w oryginalnym opakowaniu.

5. Ferdinand Marcos

Marcos był prezydentem Filipin w latach 1965-1986, a nie przeszkodziło mu to w zostaniu jednym z największych złodziei (i nie tylko, był on brutalnym dyktaorem) w historii, wręcz przeciwnie - to właśnie sprawowany urząd umożliwił mu przekręty na kwotę od 5 do 10 miliardów dolarów. Tak, miliardów. Marcos przelewał rządowe pożyczki na prywatne konta, przyjmował ogromne łapówki, sprzeniewierzał publiczne pieniądze na własne cele, przejmował prywatne firmy i po prostu kradł. Zdobyte w ten sposób środki znajdowały się na zagranicznych kontach i były inwestowane w nieruchomości, a jego rządy zakończyły się w jedyny możliwy sposób - rewolucją, w wyniku której Marcos musiał salwować się ucieczką na Hawaje gdzie zmarł w roku 1989. Do tej pory udało się odzyskać filipińskiemu rządowi około 4 miliardów dolarów skradzionych przez byłego prezydenta.

6. Lotnisko Schiphol

Dwa lata po kradzieży w Antwerpii rabusie wzięli ponownie na cel diamenty, tym razem jednak na lotnisku Schiphol w Amsterdamie. Dwa tygodnie przed rabunkiem jego sprawcy skradli ciężarówkę KLM oraz uniformy pracowników tych linii lotniczych, dzięki czemu mogli się poruszać po jego płycie nie wzbudzając większych podejrzeń. 25 lutego podjechali oni po prostu pod inną ciężarówkę KLM, w której znajdowały się zmierzające do Antwerpii nie obrobione jeszcze diamenty (a więc dużo trudniejsze do namierzenia później na rynku), zagrozili kierowcy bronią, wsiedli na jego miejsce i po prostu odjechali. Sprawcy nie zostali nigdy złapali, a udało im się uciec z łupem o wartości około 118 milionów dolarów.

7. Generał Sani Abacha

Generał Sani Abacha był dyktatorem rządzącym Nigerią w latach 1993-1998. Zawiesił on konstytucję, rozwiązał parlament i łamał prawa człowieka, a przy okazji ukradł od 3 do 5 miliardów dolarów. Nie bawił się przy tym w jakieś wymyślne plany, po prostu tyle ile mu było potrzebne wyjmował sobie z centralnego banku Nigerii i do dziś niestety większości zagrabionych przez niego pieniędzy nie udało się odzyskać.

8. John Goddard

Rankiem 2 maja 1990 roku 58-letni John Goddard, pracujący jako posłaniec dla brokerskiej firmy Sheppards, padł ofiarą rabunku - złodziej grożący mu nożem zdołał ukraść walizkę, którą Goddard przenosił. W walizce tej znajdowały się obligacje i bony skarbowe, które w imieniu swego mocodawcy mężczyzna niósł do banku - miały one wartość około 292 milionów funtów. Policja sądzi, że rabunku dokonał drobny, londyński rzezimieszek Patrick Thomas, którego chyba cała sytuacja przerosła - znaleziono go zastrzelonego w roku 1991, a policji, dzięki doskonałym informatorom, udało się odzyskać wszystkie poza dwoma papierami wartościowymi.

9. Jean-Claude Duvalier

Jak pokazuje nasza lista jednym z najlepszych sposobów aby dokonać ogromenj kradzieży jest zostanie politykiem. Był on namaszczony do władzy jako jedno z dzieci dyktatora Haiti Francoisa Duvaliera i w roku 1971 władzę udało mu się przejąć zdobywając równo (co do głosu) 100% poparcia w referendum krajowym. Miał on wtedy zaledwie 19 lat i został najmłodszym prezydentem w całej historii świata, lecz nie przeszkodziło mu to w grabieży na wielką skalę. Do dziś nie wiadomo dokładnie ile udało mu się ukraść, ale wyliczenia wskazują, że w ciągu każdego roku swoich rządów przejadał on około 1.7-4.5% całego Produktu Krajowego Bruttego tego niezbyt bogatego kraju, a więc kwoty idące w miliardy dolarów.

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy