Co widzi fotograf, czyli odkrywanie kulis powstawania niesamowitych zdjęć

Dawniej obsługa aparatu wymagała sporej wiedzy. Dziś jest znacznie łatwiej, ale nie oznacza to, że każdy potrafi robić piękne zdjęcia. Aparaty, które nosimy w swoich smartfonach, dają niesamowite możliwości, ale bez odpowiednich umiejętności nasze zdjęcia będą nieciekawe. Dlatego postanowiłam wybrać się na spacer z profesjonalistką. Towarzyszył nam telefon motorola edge 30. Czego dowiedziałam się o robieniu zdjęć smartfonem od Martyny, fotografki z wieloletnim doświadczeniem?

Prezentacja partnera: Motorola

I ty możesz zostać fotografem

W dzisiejszej rzeczywistości umiejętność robienia zdjęć jest niemal niezbędna. W końcu fotografia stała się współczesnym środkiem komunikacji, szczególnie w mediach społecznościowych. Teoretycznie to bardzo proste, przecież każdy z nas ma w każdej chwili niezłej jakości aparat pod ręką. Obserwujemy zachód słońca nad Wisłą? W przestrzeni miejskiej rosną piękne kwiaty? Widzimy zabawne hasło, jesteśmy świadkami nietypowego wydarzenia, podziwiamy architekturę zwiedzanego miasta... Wystarczy sięgnąć po smartfon i uwiecznić tę chwilę. A potem oczywiście wrzucić na media społecznościowe, żeby podzielić się z innymi tym przeżyciem. Zaawansowany sprzęt już mam, niestety brakuje mi umiejętności. Dlatego postanowiłam spotkać się z profesjonalną fotografką.

Spacer zaczęłyśmy na krakowskich Błoniach, o godz. 19. Pora była nieprzypadkowa, niedługo miała zacząć się tzw. złota godzina. Trwa ona ok. 100 minut latem i ok. 60 minut zimą, rano (w trakcie wschodu słońca) oraz wieczorem (w trakcie zachodu słońca). Dlaczego właśnie wtedy początkujące osoby powinny uczyć się robić zdjęcia? Ponieważ w trakcie złotej godziny najłatwiej wykorzystać światło. Jest ono dużo delikatniejsze, rozproszone, dostarcza ciepłych barw, dzięki czemu nawet amatorskie zdjęcia mają niezwykłą aurę.

Panorama ultraszerokokątna

Lekcję zaczęłyśmy od nauki fotografowania panoramy. Moja nauczycielka pokazała mi, jak właściwie uchwycić rozległą łąkę otoczoną drzewami i chylące się ku zachodowi słońce. Pierwsze zadanie polegało na ustabilizowaniu obrazu na linii horyzontu. Pomógł mi w tym smartfon. W ustawieniach zdjęcia należało wejść w ustawienia nagrywania, a następnie suwakiem włączyć regulator, czyli poziomicę. Następnie wybrałyśmy obiektyw ultraszerokokątny (o rozdzielczości 50 MP), który pozwolił poszerzyć widoczną na zdjęciu panoramę.

W trybie Pro możemy wykorzystać również histogram, czyli wykres tonów pojawiających się w uchwyconym kadrze. Patrząc wyłącznie na wyświetlacz, często nie jesteśmy w stanie właściwie określić jasności, ostrości czy kolorystyki obrazu. Poprawność ekspozycji (czyli naświetlenia) powinniśmy oceniać właśnie na podstawie histogramu. Prześwietlenie i niedoświetlenie zdjęć objawiają się obszarami "bez koloru" (np. białe niebo, czarny las). Jak tego uniknąć? Zwrócimy uwagę na słupki znajdujące się na skrajach wykresu - nie powinny być wysokie. Ale ekspozycję zdjęcia możemy również regulować suwakiem z symbolem słońca, który pojawia się kiedy po prostu dotkniemy wyświetlacza (jakbyśmy chcieli wyostrzyć).

Zdjęcie makro, czyli detal w kadrze

Kolejną lekcję dostałam na placu pod Muzeum Narodowym. W znajdujących się przy siedziskach donicach miasto posadziło irysy, których kolor świetnie koresponduje z pomalowanym na niebiesko drewnem. To idealne miejsce na przetestowanie fotografii makro, trybu, który pozwala wykonywać piękne fotografie detali w świecie natury, np. kwiatów, owadów, kropli deszczu. Makrofotografia ukazuje te obiekty w taki sposób, jakbyśmy patrzyli na nie z bliska, możemy nawet dostrzec detale niezauważalne gołym okiem.

Czy smartfonem da się zrobić tego typu zdjęcie? Nie każdym. Optyka w telefonach nie jest tak zaawansowana, jak w aparatach fotograficznych, ale nowoczesne urządzenia, takie jak motorola edge 30, dzięki oprogramowaniu oraz kilku obiektywom pomogą uzyskać efekt zbliżony do tego, który daje nam lustrzanka.

Jak dowiedziałam się od Martyny, w tym przypadku szczególnie ważna jest stabilizacja obrazu, dlatego można skorzystać ze statywu do smartfonu. Nam pomogła optyczna stabilizacja obrazu dostępna w motorola edge 30. Robienia tego typu zdjęć nie ułatwia wiatr, który kołysze kwiatami, dlatego dodatkowo można przytrzymać łodygi, by podczas wykonywania zdjęć pozostawały w bezruchu.

Kompozycja symetryczna

Następnie skierowałyśmy się w stronę krakowskiego Rynku. Po drodze minęłyśmy przeszklony budynek, dla mnie - nieciekawy, ale profesjonalna fotografka, która mi towarzyszyła, od razu dostrzegła w nim potencjał. Jak wytłumaczyła mi Martyna, szklana ściana, podobnie jak kałuża, płyta CD czy nawet wygaszony wyświetlacz drugiego telefonu mogą stanowić narzędzia do rozszerzenia perspektywy obrazu. Fotografka ustawiała urządzenie w pobliżu ściany i uchwyciła latarnię, którą odbiła szklana powierzchnia. Dzięki temu uzyskałyśmy symetryczną, ale niebanalną fotografię architektury miejskiej.

Selfie z zabytkiem w tle

Nawet najpiękniejsze zdjęcia architektury nie będą ciekawą pamiątką, jeśli nie ma na nich nas samych. Dlatego kolejna lekcja, którą dostałam od Martyny, dotyczy robienia dobrych selfie. Motorola edge 30 może się pochwalić przednią kamerę o rozdzielczości 32 MP. Warto skorzystać z pewnej ukrytej funkcji, która ułatwi nam wykonanie takiego zdjęcia. W trybie fotograficznym wystarczy wejść w ustawienia, a następnie ustawienia SI. Tam znajdziemy opcję automatycznego wykrywania uśmiechu, dzięki której aparat wykona zdjęcie, gdy wszystkie osoby w kadrze się uśmiechają, oraz selfie gestem (by je zrobić, wystarczy pokazać dłoń).

Do wykonania idealnego selfie przyda się tryb portretowy, w którym motorola edge 30 stosuje efekt bokeh, czyli delikatne zamazanie tła. Dzięki temu fotografowana postać staje się głównym bohaterem zdjęcia. Obiektem, który miał urozmaicić moje selfie, był kościół Mariacki, musiałam więc dopilnować, żeby dobrze wkomponować go w kadr (nie powinien np. "wyrastać z głowy"). By uchwycić kościół w całości, stanęłam niemal przy samych Sukiennicach. Oczywiście mogłabym podejść pod zabytek i zrobić fotografię od dołu, ale moja twarz z pewnością nie wyszłaby korzystnie. Selfie najlepiej robić z poziomu oczu lub nieco wyżej.

Kompozycja centralna

Robienie zdjęć wymaga kreatywności i nieschematycznego myślenia. Czy Wawel można jeszcze sfotografować niebanalnie? Martyna przekonała mnie, że to możliwe. Postanowiłyśmy uchwycić go z niezwykle urokliwej ulicy Kanoniczej. Pozwoliło nam to również uniknąć tłumów turystów, którzy przytłoczyliby zdjęcie, a przy okazji pokazać zamek z innej perspektywy. Zastosowałyśmy kompozycję centralną (obiekt będący tematem fotografii znalazł się na środku), którą urozmaiciły trzy elementy. Po pierwsze wspomniane otoczenie - bohaterem zdjęcia stał się nie tylko znany wszystkim Wawel, ale również wiekowe kamieniczki. Po drugie kompozycję dopełniła nieco rozmyta roślina na pierwszym planie. W końcu robiąc zdjęcie, Martyna przykucnęła, by uzyskać efekt świeżego spojrzenia na znany obiekt. Takie ujęcie z dołu nadaje budowli bardziej majestatycznego wyglądu.

Trójpodział w golden hour

Złotą godzinę najlepiej udało nam się wykorzystać nad Wisłą. Zachodzące słońce sprawiło, że chmury nabrały różowego odcieniu, a rzucające cienie obiekty stały się bardziej kształtne i trójwymiarowe. Pojawiło się również sztuczne oświetlenie. Odbijające się w wodzie światła lamp nadały fotografii malarskiego charakteru.

Przemyślenie kompozycji w kadrze jest jedną z podstawowych zasad fotografii. Niezwykle istotne na tym zdjęciu było zastosowanie zasady trójpodziału. Siatkę pomocniczą włączyłyśmy, wchodząc w ustawienia aparatu, a następnie ustawienia nagrywania. Na wyświetlaczu pojawiły się szare linie: dwie poziome i dwie pionowe, dzielące kadr na dziewięć prostokątów. Przecięcia tych linii stanowią tzw. mocne punkty obrazu, czyli te miejsca na zdjęciu, które przyciągają wzrok.

Kompozycję naszej fotografii urozmaicił ukwiecony krzew, który zajął 1/3 fotografowanego kadru. Przy górnej linii znalazł się horyzont. W okolicy mocnych punktów zostały uchwycone kołyszące się na Wiśle barki. W środkowym prostokącie utworzonym przez linie zgodnie z zasadami trójpodziału nie powinny znajdować się ważne dla fotografii obiekty. Na naszym zdjęciu wypełnia go woda.

Malowanie światłem

Ostatnie zdjęcie powstało na moście Grunwaldzkim. Słońce już zaszło, więc nastał idealny moment na przetestowanie trybu nocnego. Zwykły autofokus wykorzystuje około 3 proc. pikseli, tymczasem, jak chwali się producent edge 30, w przypadku tego modelu mamy do czynienia z Instant All Pixel Focus - 100 proc. pikseli w poziomie i pionie, co pozwala uzyskać świetną ostrość niezależnie od oświetlenia. Liczba pikseli używanych do ustawiania ostrości jest 32 razy większa. Dzięki temu możliwe jest zarejestrowanie większej ilości szczegółów w ciemnych warunkach.

Tryb nocny rzeczywiście zrobił na nas wrażenie, chciałyśmy jednak przetestować tzw. malowanie światłem, czyli uzyskanie rozmycia świateł znajdujących się w ruchu (np. samochodów, tramwaju, łódki). Przeszłyśmy więc znowu w tryb Pro, który daje do wyboru aż trzy obiektywy oraz umożliwia ręczne ustawienie m.in. czasu otwarcia migawki, czyli czasu naświetlania. W przypadku trybu Pro w motorola edge 30 może ono trwać aż 32 sekundy - to naprawdę dobry wynik, który umożliwia uzyskanie efektu malowania światłem. Niezbędny był również statyw lub jakakolwiek inna forma stabilizacji, by wyeliminować wszelkie drgania. By z kolei uzyskać jak najlepszą jakość zdjęcia, musiałyśmy trzymać się najniższej wartości ISO (czułość matrycy na światło). W przypadku zdjęcia, na którym została uwieczniona Wisła, długi czas naświetlania sprawił, że woda wygląda jedwabiście.

Zapadła noc, nasz spacer dobiegł końca. Do domu wracałam z głową pełną nowych informacji na temat fotografowania, ale i przekonaniem, że wcale nie potrzebuję profesjonalnego sprzętu, by robić świetne zdjęcia. Smartfon wykorzystujący oprogramowanie, trzy obiektywy tylne i jeden przedni pozwolił nam uzyskać efekt, który znacznie przerósł moje oczekiwania. Takie urządzenie w połączeniu z kilkoma sztuczkami fotograficznymi i kreatywnym spojrzeniem na świat gwarantuje zdjęcia, które wyróżnią się estetyką w mediach społecznościowych.

Prezentacja partnera: Motorola


Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy