Reklama

Stephen Hawking się mylił. Czarne dziury są "łyse"?

Natura czarnych dziur od dawna stanowi zagadkę dla astronomów z całego świata. Próbował ją rozwikłać także Stephen Hawking, który twierdził, że czarne dziury mają "miękkie włosy", którymi są przytwierdzone do czasoprzestrzeni. Najnowsze badania sugerują jednak, że obiekty tego typu są w istocie "łyse".

Czarna dziura to obiekt pochłaniający wszystko, co wpadnie do jego wnętrza, nawet światło. To tylko część prawdy. By opisać czarną dziurę, wystarczy podać jej masę, moment pędu, ładunek elektryczny, a także fale grawitacyjne, które zakotwiczają je w przestrzeni.

Amerykański fizyk John Wheeler jako pierwszy użył stwierdzenia, że czarne dziury "nie mają włosów" odnosząc się do tzw. zasady holograficznej. Mówi ona, że entropia (funkcja stanu określająca stopień nieuporządkowania materii, będąca miernikiem zmian zachodzących w układzie) czarnej dziury jest równa zeru.

- Kiedy fizycy twierdzą, że czarne dziury nie mają "włosów", oznacza to, że są bardzo proste. Różnią się one od siebie tylko na trzy sposoby: szybkością wirowania, masą i ładunkiem elektrycznym. Ale w rzeczywistości czarne dziury prawdopodobnie nie różnią się znacznie ładunkiem elektrycznym, więc dzieli je jedynie masa i spin. Fizycy nazywają te obiekty czarnymi dziurami Kerra - powiedział Maximiliano Isi, fizyk z MIT.

Stephen Hawking z tym stwierdzeniem się nie zgodził. Jego zdaniem nie wszystkie czarne dziury są "łyse", a niektóre mają "miękkie włosy", czyli fale grawitacyjne zakotwiczające je w przestrzeni.

Reklama

Fale grawitacyjne zmierzone w 2017 r. przez interferometr LIGO rzucają nowe światło na twierdzenia Hawkinga. Uchwycone fale grawitacyjne powstały podczas kolizji dwóch czarnych dziur. Zespół astronomów spojrzał na nie ponownie i znalazł coś, czego sprawdzenie zajmie dekady. Czarne dziury prawdopodobnie są jednak "łyse".

Kolejnych informacji o naturze czarnych dziur może dostarczyć nam aktualizacja LIGO, do której dojdzie w połowie lat 20. obecnego wieku. Jeszcze pełniejszego obrazu dostarczy nam Laser Interferometer Space Antenna (LISA), obserwatorium, które zostanie wyniesione na orbitę po 2030 r. Do tego czasu (a może i dłużej) debata o "fryzurze" czarnych dziur będzie wciąż żywa.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy