Reklama

LG zaprezentowało pierwszy OLED TV z certyfikatem „bezpieczne dla wzroku”

Chyba każdy z nas usłyszał kiedyś od rodziców, żebyśmy nie oglądali tyle telewizji, bo to psuje wzrok. I częściowo była to prawda, choć kryjąca głębsze znaczenie, ale na dzisiejsze dzieciaki niestety już nie zadziała.

A przynajmniej jeśli ich rodzice zdecydują się na zakup nowego telewizora OLED od LG wyposażonego w panel, który doczekał się właśnie certyfikatu „bezpieczne dla wzroku” od i agencji Eyesafe, której celem jest redukcja emisji niebieskiego światła w urządzeniach elektronicznych. Spełnienie restrykcyjnych wymagań zostało potwierdzone przez inspektorów niezależnego prestiżowego ośrodka TÜV Rheinland, którzy już w lipcu 2019 roku wziął OLEDy od LG na warsztat, aby sprawdzić, jak radzą sobie w 3 głównych problematycznych obszarach, tj. migotanie, emisja niebieskiego światła i jakości obrazu. Jeśli chodzi o ten pierwszy element, to LG udało się pomyślnie ukończyć test, a co więcej szczegółowe analizy pokazały, że panele OLED tego producenta są praktycznie pozbawione migotania. 

Reklama

W kolejnych etapach było równie dobrze, bo testerzy ustalili, że telewizory OLED od LG Display składają się w 34% z niebieskiego światła, czyli znacznie mniej niż 50% próg graniczny dla pozytywnej oceny tego elementu. - Podczas gdy najwyższej jakości 65-calowe panele LCD produkują 64% niebieskiego światła, OLEDy LG Display mogą się pochwalić połową tego wyniku - chwalił się producent. Nie było też żadnych wątpliwości, jeśli chodzi o jakość obrazu, bo jak informuje TÜV Rheinland: OLED TV od LG Display spełnia wszystkie kryteria, w tym w kategoriach szeroki zakres kolorystyczny i High Dynamic Range. Firma odnotowała 0,87% i kategorii odbijania światła, co jest połową wyniku paneli LCD. 

Nowy 65-calowy wyświetlacz to kolejny krok naprzód, który zdaniem firmy jest odpowiedzią na stale rosnącą świadomość i potrzeby użytkowników, a także czasy, w jakich ostatnio przyszło nam funkcjonować. W ostatnich latach spędzamy przed urządzeniami elektronicznymi długie godziny, bo smartfony, tablety, komputery czy telewizory nieustannie towarzyszą nam w życiu zawodowym i osobistym. Co więcej, na skutek pandemii koronawirusa pracujemy zdalnie, oglądamy seriale, gramy czy przeglądamy internet dużo dłużej niż zazwyczaj, co w przypadku niewłaściwych ekranów może negatywnie odbić się na zdrowiu naszych oczu (szacunki dla Stanów Zjednoczonych mówią o spędzaniu przed wyświetlaczami nawet 13 godzin dziennie i nie należy się spodziewać, że dla Europy są inne). Nie pozostaje więc nic innego, jak tylko czekać na nowe OLEDy od LG, które pojawią się na rynku jeszcze w tym roku - również w ramach sprzętu innych producentów, bo koreański producent chętnie „dzieli” się swoimi matrycami.

Źródło: GeekWeek.pl/Whathifi / Fot. LG

Geekweek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje