Reklama

OnePlus wychodzi ze świata smartfonów i szykuje telewizyjnego „zabójcę flagowców”

Wygląda na to, że OnePlus odważnie spogląda w stronę kolejnego segmentu branży technologicznej i szykuje swój pierwszy smart TV. Firma może wprowadzić spore zamieszanie na rynku.

W ubiegły piątek CEO firmy, Pete Lau, postanowił oficjalnie zapowiedzieć OnePlus TV. Najpierw nie było do końca wiadomo, o jakim konkretnie produkcie mowa, ale szybko okazało się, że koncern ma na myśli smart TV. Jest to o tyle ciekawe, że firma wcześniej nie zapuszczała się na niezbadane wody branży telewizyjnej, skupiając się raczej na “zabójcach flagowców” na rynku smartfonów.

Co więcej, od razu usłyszeliśmy o “zupełnie nowym poziomie rozrywki domowej”, w której TV służy do czegoś więcej niż tylko oglądania programów i filmów, więc OnePlus najwyraźniej ma bardzo ambitne plany. Żeby jednak nie było tu żadnych niedopowiedzeń, Pete Lau sprostował również, że nie chodzi o set-top-box, ale telewizor z panelem 4K, bardziej nastawiony na inteligentne łączności i bycie hubem dla innych domowych urządzeń niż samo konsumowanie mediów.

Reklama


Mówiąc wprost, chodzi o takie kwestie, jak np. kontrolowanie temperatury w domu, przygotowanie do kolejnego dnia pracy poprzez wyświetlanie informacji ze smartfona czy prognoza pogody z sugestiami dotyczącymi odpowiedniego ubioru.

Oczywiście stworzenie takiego ekosystemu nie będzie łatwe, z czego OnePlus zdaje sobie sprawę, ale już niejednokrotnie udowadniało, że nie ma dla niego rzeczy niemożliwych. Tym bardziej, że wspomina się tu o partnerstwie z pewnym znanym mainstreamowym dostawcą takiego oprogramowania, choć niestety nie poznaliśmy nazwy tej firmy. Co więcej, OnePlus zadbać ma również o stałe aktualizacje software’u, by klienci nie czuli się porzuceni zaraz po zakupie.

Łączność łącznością, ale koncern nie zapomina również o jakości obrazu, stąd też wykorzystywane przez firmę wyświetlacze mają być najwyższych lotów, na poziomie paneli Sony. Chipset i algorytmy obrazu mają zaś powstać już wewnątrz OnePlus, ale to na chwilę obecną wszystko, co wiemy na pewno. Nie poznaliśmy żadnej konkretnej daty premiery, poza lakonicznym “w przyszłym roku”, więc pozostaje tylko z niecierpliwością wyczekiwać kolejnych doniesień. A że warto, przekonaliśmy się już w 2013 roku, kiedy to OnePlus z przytupem weszło na rynek smartfonów, mocno psując szyki największym gigantom tego sektora.

Źródło: GeekWeek.pl/OnePlus 

Geekweek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje