Reklama

​Dyson Zone - najdziwniejsze słuchawki na świecie

Firma Dyson zaprezentowała swój pierwszy produkt typu wearable. Urządzenie nosi nazwę Dyson Zone i jest zestawem słuchawek z aktywną redukcją szumów oraz wbudowanym oczyszczaczem powietrza. Jest wyposażone w zdejmowaną osłonę na twarz, która nasuwa skojarzenia rodem z Mad Maksa.

Niezwykła osłona, o której mowa, nawiewa przefiltrowane powietrze do nosa, ust i podbródka, stanowiąc coś w rodzaju przenośnego wentylatora przeznaczonego do dolnej częsci twarzy. Urządzenie Zone może wydawać się odpowiedzią na pandemię, ale firma Dyson twierdzi, że pracowała nad nim sześć lat. Nie powstało ono z chęci ochrony przed SARS-CoV-2 ani innymi patogenami, a jako sposób na ułatwienie oddychania w bardziej zanieczyszczonych miejscach. 

Dyson Zone to "słuchawki zapewniające czyste powietrze i czysty dźwięk".

Reklama

Słuchawki dysponują trzema trybami ANC: izolacja, rozmowa i transparentność. Izolacja zapewnia najwyższy poziom tłumienia, natomiast tryb rozmowy uruchamia się po opuszczeniu przyłbicy i wyłącza silniki filtrujące, aby lepiej słyszeć rozmówcę. Tryb transparentny przepuszcza niektóre dźwięki, dzięki czemu do użytkownika docierają najważniejsze sygnały z otoczenia.

Dostępne są również cztery tryby oczyszczania powietrza: niski, średni, wysoki i automatyczny. Można je dowolnie przełączać, przechodząc między miejscami o różnym stopniu zanieczyszczenia powietrza (np. ulica, sklep, itd.).

Nie podano jeszcze cen, ani informacji o dostępności Dyson Zone. Urządzenie na pewno pojawi się w sprzedaży jeszcze w tym roku.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy