Reklama

Rafting - spłyń rwąca rzeką bez trzymanki

Kajakarstwo to nie tylko relaks na cichym jeziorze albo spokojny spływ rzeką. Coraz więcej osób decyduje się na porządny zastrzyk adrenaliny podczas raftingu - czyli spływania kajakiem rwącą rzeką.

Górska rzeka, silny prąd, wystające skały i kamienie - to rzeczywistość czekająca na żądnych przygód, którzy wybrali się na rafting. Już samo oglądanie Maryl Streep walczącej z nieujarzmioną przyrodą w filmie "Dzika rzeka" dostarcza emocji. Panowanie nad pontonem, omijanie skał, walka z progami i wirami to niesamowita przygoda, którą przeżyć mogą nie tylko bohaterowie filmu, ale i wybierający się na urlop w polskie góry.

Ten popularny zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, czy ostatnio i Rosji sport, polega na spływaniu górską rzeką kajakiem, pontonem albo specjalną tratwą. Nieustanne zmiany biegu wydarzeń, wywrotki, potrzeba błyskawicznego reagowania i pryskająca w twarz woda to tylko nieliczne elementy tej niezwykłej aktywności, które przyciągają kolejnych śmiałków.

Reklama

- Raftingu nie można mylić z kajakarstwem górskim - mówi Mariusz Dubiel organizujący spływy po Nysie Kłodzkiej. - Rafting to spływ pontonami, który uprawiać może każdy i jest to bezpieczna forma sportu.

Kajakarstwo górskie wymaga natomiast dużego doświadczenia i wcześniejszego przygotowania fizycznego. Każdy uczestnik spływu, nawet tego rekreacyjnego, powinien być odpowiednio przygotowany. Naukę rozpoczyna się na rzekach o niskim poziomie trudności. Opiekę zapewnia instruktor, a rzeka jest na tyle spokojna, że uczestnikom nie grozi wypadnięcie z pontonu.

Ważne jest jednak, aby zapewnić każdemu z płynących specjalny sprzęt, czyli kask i kamizelkę asekuracyjną. Warto ponadto zaopatrzyć się w kurtkę wodoodporną i ciepłą odzież, ponieważ nawet na łatwej rzece rafting wciąż oznacza fale i pryskającą w oczy wodę.

W Polsce rafting nie jest jeszcze zbyt bardzo popularny, głównie za sprawą braku odpowiednich rzek. Polskie rzeki określane są na poziomie I i II w 6-stopniowej skali WW.

- To skrót od white water, czyli białej wody. Chodzi tu o fale i spienioną wodę, które są koloru białego - wyjaśnia Dubiel.

Trudniejsze szlaki powstają jedynie na wiosnę, gdy topnieją śniegi, a nurt staje się bardziej rwący. Dużą popularnością cieszą się spływy organizowane na Dunajcu, który jest rzeką o drugim poziomie trudności. W Pieninach, gdzie Dunajec przebija się przez wysokie góry, firm oferujących płynięcie pontonami czy kajakami jest wiele. 

Spływ dostarcza emocji, ponieważ rzeka często przyspiesza, niespodziewanie zmienia swój bieg, zaskakuje płynących falami i rozbryzgami wody. Dunajec jest dobrym miejsce na naukę i zasmakowania tej dyscypliny. Dla bardziej zaawansowanych lepsza będzie Kamienna, przepływająca przez Szklarską Porębę. Tu jednak nie ma możliwości płynięcia pontonem, a jedynie kajakiem. Rzeka jest dość wąska, występują na niej nieregularne progi i fale. Ciężko się na niej zatrzymać, dlatego spływać nią mogą jedynie zaprawieni kajakarze.

W Stanach Zjednoczonych spływy raftingowe potrafią trwać kilka dni bądź tygodni. Płynie się wtedy dzikimi rzekami, trzymając cały bagaż w pontonie lub kajaku i nocując na brzegach. Kilkugodzinny spływ w Polsce kosztuje około 60 zł. Na bezpieczeństwem uczestników czuwa profesjonalny instruktor, a cały sprzęt zapewniają organizatorzy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy