Reklama

Cowon D2 - solidny dotyk

Marka nie ma znaczenia przy przenośnych odtwarzaczach - na potwierdzenie tej tezy sprawdzamy D2 firmy Cowon.

Zapewne niewielu Polaków słyszało o koreańskiej firmie Cowon. Tymczasem jest to drugi co do wielkości producent odtwarzaczy MP3 w Korei, a także - co ma podstawowe znaczenie - firma odpowiedzialna za bardzo dobre produkty. Część z nich możemy kupić także w naszym kraju, w tym Cowon D2.

Oglądamy - dotykamy

W ładnie prezentującym się pudełku znajdziemy odtwarzacz, specjalny rysik w kształcie trójkąta, ładowarkę sieciowa, kabel mini-USB-USB 2.0, białe słuchawki (dobra jakość, ładny wygląd) oraz płytę z oprogramowaniem Jetaudio koniecznym do konwersji materiałów wideo. Szkoda, że nie zdecydowano się na etui, ale wszystkiego mieć nie można.

Reklama

Odtwarzacz nie robi piorunującego wrażenia - ma dość standardową, prostokątną konstrukcję. Po lewej stronie znajdziemy wejście na słuchawki, oraz wyjmowaną zakładkę, za którą kryją się m.in. port mini-USB oraz przycisk reset. Ten ostatni możemy bez problemu wcisnąć przy pomocy stylusa (oryginalne rozwiązanie). Sam stylus można przywiązać do prawej strony odtwarzacza - służy do tego specjalna szczelina. Do niej także możemy wsadzić stylus. Na górze obudowy znajdziemy suwak włączający/wyłączający i przy okazji hold, mikrofon, wejście na karty SD oraz trzy przyciski (ciszej, głośniej oraz przejście do menu).

Wyraźnie widać, że koreańscy projektanci postawili na funkcjonalność, nie na wygląd i styl. Na szczęście - dzięki dotykowemu ekranowi - D2 ma naprawdę niewiele przycisków. Wymiary D2 ma wymiary 78 na 55,4 na 16,6 mm (wbrew pozorom - urządzenie jest dość komaktowe) oraz wagę 91 gramów.

Audio i Wideo perfekt

Włączmy D2. Bootowanie za każdym razem trwa kilka sekund. Przy starcie zobaczymy obecną wersję oprogramowania. Kwestia firmware okazuje się bardzo. Koreańczycy na bieżąco wypuszczają nowe wersje firmware do D2, zapewniając użytkowniom funkcje - np. słownik koreańsko-angielski. Na potrzeby testu skupmy się na firmware obecnym po zakupie.

W menu głównym zobaczymy 8 ikon:

Muzyka - odtwarzanie plików MP3, OGG, WMA, FLAC, WAV

Wideo - odtwarzanie plików AVI i WMV

Zdjęcia - przeglądanie zdjęć JPG

Tekst - czytnik plików TXT

Radio FM - radio

Nagrywanie - opcja nagrywania

Dodatki - tutaj pojawia się nowości związane z firmware, w naszej wersji był to Notatnik oraz player flashowy

Ustawienia - seria ustawień.

Nawigacja w D2 ma charakter dotykowy - do obsługi playera używamy stylusa albo palców - obie opcje sprawdzają się dobrze. Nie ma problemów z obsługą dotykową. Przyciski w menu są duże, spokojnie możemy używać do ich obsługi palców.

Urządzenie ma wyświetlacz TFT-LCD (QVGA) o rozdzielczości 320 na 240 pikseli. Jakość matrycy jest bardzo dobra, przyczepić można się jedynie do pionowego punktu efektywnego widzenia (a konkretnie dolnego). Jednak mało kto w ten sposób ogląda filmy. Konwersja przy pomocy dostarczonego oprogramowania umożliwia wybór kilku wersji jakościowych. Pliki wideo wyglądają bardzo dobrze - nie ma problemów z konwersją, dźwiękiem albo śnieżeniem. Tutaj D2 wygrywa na całej linii.

Podczas oglądania filmów, jak i słuchania muzyki, mamy dostęp do szeregu funkcji JetEffect - sztandarowej aplikacji znajdującej się w odtwarzaczach Cowon. Trzeba przyznać, że player daje szansę na naprawdę dalekoidącą ingerencję w sygnał.

Jakie mamy opcje? Są to kolejno 5-pasmowy EQ (pięć kanałów equalizera), BBE (funkcja mająca poprawić jakość odtwarzanego utworu), Mach3Bass (podbicie basów), MP Enhance (bardzo ciekawa funkcja, która ma "anulować" ewentualne artefakty pojawiające się w pliku muzycznym) oraz 3D Surround (stworzenie iluzji przestrzennego dźwięku). To bardzo dużo, a wraz z świetną jakością dźwięku możemy po raz kolejny napisać - D2 wygrywa na całej lini.

Czytanie plików tekstowych, nagrywanie czy Radio FM nie zaskakują oryginalnym rozwiązaniami. Trochę rozczarowuje natomiast technologia przeglądania zdjęć. O ile poślizg z wczytywaniem przy przeglądaniu jpegów z karty SD nie zaskakuje, tak około pół sekundy na wczytanie się zdjęcia (przejście z wersji rozpikselowanej) przy pobieraniu danych z dysku już tak. Ten problem pojawia się kiedy chcemy obejrzeć zdjęcie w większej rozdzielczości, D2 wpierw pokazuje nam uproszczoną jego wersję.

Ciekawie wypadają dodatki. W testowanej wersji player Flash umożliwiał uruchomienie gier w formacie SWF. Gierki przeznaczone dla D2 działają bez problemu. Z tytułami przeznaczonymi dla peceta sprawa wygląda inaczej - część gier albo się zawiesi, albo nie będzie grywalna. Bardzo intrygująco sprawdza się Notatnik. Można go wykorzystać do prowadzenia notatek i rysowania. Chociaż tak naprawdę jego potencjał jedynie ogranicza nasza wyobraźnia.

Pamiętajmy

Na rynku dostępne są modele Cowon D2 z pamięcią 2 oraz 4 GB. To niewiele, ale pamiętajmy, że możemy jeszcze wykorzystać kartę SD. Produkt Cowon może także pełnić rolę przenośnej pamięci.

Na koniec zostawiłem kwestie baterii - po raz kolejny możemy mówić o zaskoczeniu. Urządzenie wytrzyma około 50 godzin odtwarzania muzyki oraz około 9 godzin materiałów wideo. Ten drugi wynik naprawdę robi wrażenie - D2 po raz trzeci wygrywa na całej linii.

W ostatecznym rozliczeniu należy pamiętać, że Cowon nie jest perfekcyjny. Rok temu, kiedy urządzenie trafiło na amerykański rynek było praktycznie jedynym odtwarzaczem z dotykowym interfejsem. Obecnie - rok później - mamy na rynku LG Touch Me, P2 Samsunga oraz osławionego iPod Touch. Dodatkowo D2 ma mocną konkurencję w postaci X20 iRiver oraz ZEN od Creative - oba urządzenia bez dotykowej nawigacji, ale ze slotem SD i niższą ceną.

Mimo tego trzeba sobie uczciwie powiedzieć, że na przykładzie D2 widzimy, że tak naprawdę znaczenie ma jakość odtwarzacza, nie jego wygląd lub marka. Sam wybór należy już do nas.

PLUSY

- bardzo dobra jakość materiałów audio oraz wideo

- długa praca baterii

- dodatki

MINUSY

- mało atrakcyjny wygląd odtwarzacza oraz menusów

- poślizg podczas przeglądania zdjęć

Odtwarzacz do testów dostarczył sklep MP3Store

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama