Reklama

Motyl i Globus: Ruchome kraje Afryki. O co chodzi z Kamerunem, Ghaną i żartami z Beninu?

Więcej niż jeden Kamerun to...? Przy okazji odbywających się niedawno zawodów Pucharu Narodów Afryki oczy wielu skierowały się znów w stronę Afryki Zachodniej. I dobrze, bo to bardzo ciekawy geograficznie i historycznie region świata. Choć w statusie sytuacji politycznej oraz pochodzeniu nazw geograficznych może śmiało wpisać sobie: To skomplikowane. Dlaczego? Zapraszamy na kolejny odcinek cyklu “Motyl i Globus" autorstwa geografa Marcina Nowaka.

O co chodzi z Kamerunami w liczbie mnogiej?

W większości źródeł spotkać się możemy z opisem Zachodniej Afryki jako zbiorem krajów od Mauretanii po Nigerię. Jednak w dużej części źródeł sięga ona aż do Kamerunu i Gabonu, co moim zdaniem jest sensowniejsze, gdyż od Afryki Środkowej, sawannowej, oddziela je tu ogromna połać tropikalnej dżungli. Poza tym region Zatoki Gwinejskiej przez wieki łączyła wspólna historia, choć kolonizatorzy byli inni: Portugalscy, hiszpańscy, angielscy, francuscy a nawet niemieccy czy szwedzcy. Ale miejmy to z głowy i poruszmy wątek Kamerunu.

Kamerun (nazwa nadana przez Niemców), nazywany “Afryką w Miniaturze" (klimatycznie) ma bardzo nietypowy kształt sięgający nawet Jeziora Czad, jednakże nie wszyscy pamiętają, że niedawno na mapie mieliśmy więcej Kamerunów. Otóż zachodnia jego część, walcząca dziś o niepodległość od rządu centralnego - Ambazonia to anglojęzyczny skrawek kraju, związany z kolonią brytyjską - w odróżnieniu od głównej... francuskiej. Nazywany był Kamerun Południowy, a dokładniej Kameruny Południowe. Górna część nazywała się Północne Kameruny i była to w latach 1919 - 1962 kolonia brytyjska. Z uwagi na rozdzielenie dwóch części pośrodku - jedna z najdziwniejszych form państwowych świata. Dzisiaj północna część należy do Nigerii a południowa - wspomniana, walczy o niezależność od rządu w Juandzie, francuskojęzycznego.

Reklama

Gwinea Równikowa nie taka równikowa

Mamy w Afryce aż 3 Gwinee. Zwykłą, dawniej Francuską. A także Gwineę Bissau zwaną wcześniej Portugalską i istnieje też Gwinea Równikowa, wcześniej zwana Hiszpańską. Oczywiście każda Gwinea po uwolnieniu się z kolonialnych kajdan zweryfikowała swoje nazwy i jeden kraj - jedyny Afrykański, który ma stolicę na wyspie (jeszcze!) mimo, że większość terenu na lądzie... przybrał nazwę właśnie Równikowej mimo, że... nie leży na równiku.

Jest kilka krajów leżących na nim: Indonezja, Kongo, Brazylia, Ekwador oczywiście ale nie Gwinea Równikowa. Ten mylący paradoks często jest używany do podchwytliwych pytań geograficznych, które każą wymieniać równikowe państwa. Chyba, że pod nazwę podepniemy określenie klimatu. Ale to inna sprawa.

Benin i Królestwo Beninu

Gdy już tak odwołujemy się do wcześniejszych odcinków, to pomyślałem, że i tym razem możemy spróbować. Kraj, którego kształt jest często przyczynkiem do nieokrzesanych memicznych żartów, jest niezwykle ciekawym przypadkiem, gdyż jego historia związana jest zupełnie z innym miejscem, niż obecnie się znajduje. Mamy w historii kilka takich przypadków: Armenia, Republika Chińska czy Sułtanat Omanu.

Przypuszczalna - makabryczna dość - flaga Królestwa Beninu, o której było w odcinku o flagach dotyczyła kraju, znajdującego się na terenie dzisiejszej Nigerii. To ważne, bo tam też znajduje się miasto Benin i tam do dziś urzęduje symbolicznie Monarchia Benińska. Dzięki handlowi i broni palnej, pozyskanej od Portugalczyków to było silne i bogate państwo handlujące niewolnikami, kością słoniową i pieprzem. Słynne artefakty - Brązy z Beninu, które Europejczycy mają zwrócić właścicielom, są właśnie sztuką tych pałaców królewskich. Jeśli szukać genezy Wakandy w Afryce to właśnie może tutaj. Współczesny, demokratyczny Benin jeszcze do 1975 roku nazywał się Dahomej. Słynął z doskonale wyszkolonych wojsk zwanych “afrykańskimi spartanami".

Władzę nad nowym Beninem, z nazwą skradzioną niejako od sąsiedniego regionu historycznego, ogłosiła nowa, komunistyczna władza Ludowego Beninu. Choć dziś państwo uchodzi za dość udany przykład transformacji demokratycznej.

Dlaczego Ghana jest przykładem państwa, którego historia narodziła się na terenie zupełnie innego państwa? Oraz co łączy Gambię z Senegalem oprócz zwykłych granic państwowych? O tym usłyszycie w pełnej wersji materiały w odcinku wideo. Serdecznie zapraszamy.

Autor jest dziennikarzem, geografem i podróżnikiem. Autorem kanałów “Motyl i Globus" oraz “Wędrowne Motyle". Od 3 lat zajmuje się popularyzacją wiedzy popularnonaukowej z zakresu map i geografii.

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy