Kosmiczne jedzenie z odchodów

Ostatnio pisaliśmy o planie przekształcania na orbicie odchodów w paliwo, ale NASA ma plan jeszcze ambitniejszy - naukowcy otrzymali właśnie od tej agencji trzyletni grant w wysokości 200 tysięcy dolarów rocznie, na robienie jedzenia z odchodów.

Ostatnio pisaliśmy o planie przekształcania na orbicie odchodów w paliwo, ale NASA ma plan jeszcze ambitniejszy - naukowcy otrzymali właśnie od tej agencji trzyletni grant w wysokości 200 tysięcy dolarów rocznie, na robienie jedzenia z odchodów.

Ostatnio pisaliśmy o planie , ale NASA ma plan jeszcze ambitniejszy - naukowcy otrzymali właśnie od tej agencji trzyletni grant w wysokości 200 tysięcy dolarów rocznie, na robienie jedzenia z odchodów.

Dokładna nazwa programu badawczego brzmi bardzo poetycko: Synthetic Biology for Recycling Human Waste into Food, Nutraceuticals, and Materials: Closing the Loop for Long-Term Space Travel, a prowadzić ma go Mark Blenner z Clemson University w Południowej Karolinie.

Oznacza to zatem, że z odchodów naukowcy będą próbowali stworzyć nie tylko jedzenie, lecz także nutraceutyki (połączenie żywności z lekami) i inne materiały - chodzi po prostu o to aby w kosmosie wykorzystywać wszystkie dostępne zasoby, a odchody, choć na Ziemi są odpadem, w przestrzeni kosmicznej mogą być bezcennym biologicznym surowcem.

Reklama

Czekamy zatem na pierwsze szczegóły tego planu i trzymamy kciuki za jego powodzenie. Jeśli bowiem chcemy ruszyć dalej w kosmos to musimy się nauczyć najpierw efektywniej wykorzystywać wszystkie dostępne zasoby. Niezależnie od tego jak śmierdzą.

Źródło:

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy