Reklama

Odkryto gwiazdę progenitorową potężnej supernowej

Do tej pory supernowe typu Ic pozostawały tajemnicą dla astronomów, bo nie udawało się ich zaobserwować. Ostatnio jednak poczyniono ogromne postępy.

W 2017 r. stosunkowo bliska gwiazda eksplodowała jako supernowa typu Ic. Dwa zespoły naukowców wykorzystały obszerny katalog Kosmicznego Teleskopu Hubble'a do namierzenia jej gwiazdy progenitorowej. Supernowa 2017ein prawdopdobnie została wyprodukowana przez niebieską gwiazdę o kilkudziesięciu masach Słońca.

Supernową 2017ein namierzono w galaktyce NGC 3938, która znajduje się ok. 65 mln lat świetlnych od Ziemi.

- Znalezienie gwiazdy progenitorowej supernowej Ic jest dużym postępem w badaniach prognostycznych. To pierwsza tak wyraźna detekcja - powiedział Shuyler Van Dyk z Caltech, główny autor badań.

Drugi zespół naukowców potwierdził rewelację uczonych z Caltech. Supernową 2017ein zaobserwowano w świetle podczerwonym, ale dzięki temu udało się dokładnie określić miejsce, z którego pochodziła gwiazda progenitorowa.

- Mieliśmy szczęście, że supernowa znajdowała się w pobliżu i była bardzo jasna, ok. 5-10 razy jaśniejsza od innych supernowych typu Ic, co mogło ułatwić odnalezienie gwiazdy progenitorowej. Astronomowie zaobserwowali wiele supernowych typu Ic, ale są one zbyt daleko, aby Hubble mógł znaleźć ich gwiazdy progenitorowej. Potrzeba jednej z tych masywnych, jasnych gwiazd w pobliskiej galaktyce. Wygląda na to, że większość supernowych typu Ic jest mniej masywna, a przez to mniej jasna i dlatego nie mogliśmy ich znaleźć - powiedział Charles Kilpatrick z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Cruz.

Modele teoretyczne zakładają, że progenitory typu Ic są co najmniej 30 razy większe od masy Słońca, ale ten zaobserwowany ma masę 45-55 razy większą od naszej gwiazdy. Za dwa lata naukowcy będą mogli potwierdzić, czy zaobserwowany obiekt rzeczywiście był gwiazdą progenitorową, bo supernowa zniknie. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL