NASA i FEMA przygotowują się na uderzenie w Ziemię fikcyjnej planetoidy

250-metrowa planetoida uderza w Ziemię. Dochodzi do potwornego kataklizmu, jakiego jeszcze nie widziała nasza cywilizacja. Potężne trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów i tsunami równają z ziemią sporą część naszej planety.

To nie jest scenariusz jednego z filmów katastroficznych, tylko przyszłość, której nie będziemy w stanie uniknąć, ale możemy złagodzić skutki. Dlatego amerykańskie agencje NASA i FEMA zorganizowały właśnie konferencję 2019 IAA Planetary Defense Conference i zakrojone na wielką skalę ćwiczenia w Stanach Zjednoczonych, które mają pokazać, jak agencje rządowe są przygotowane na tego typu kataklizm, gdyby udało się go wcześniej przewidzieć.

NASA i FEMA chcą zebrać jak najwięcej cennych danych na temat możliwych do rozegrania się scenariuszy. Zespoły przygotują plany ewakuacji 18 milionów ludzi i sprawdzą, jak na ewakuację i opanowanie takiej liczby ludzi będą miały informacje serwowane w mediach elektronicznych.

Reklama

Hipotetyczny obiekt PDC 2019 został odkryty 26 marca 2019 roku, ale był widoczny tylko przez kilka dni, więc astronomom nie udało się zebrać wystarczającej ilości danych na jego temat. Wstępne obliczenia wykazują, że szansa na uderzenie kosmicznej skały w naszą planetę wynosi 1 procent.

Agencje niepokoi przede wszystkim świadomość, że informacja podana do wiadomości publicznej o nadchodzącym kataklizmie, który ma (hipotetycznie) nastąpić w 2027 roku, może nie zostać przyjęta na serio, co z kolei może poważnie utrudnić sprawną ewakuację. Niebagatelne są też informacje o tym, jak i gdzie ulokować tak gigantyczną rzeszę ludzi. Ćwiczenia te są cenne, ponieważ uderzenie planetoidy jest nieuniknione.

Orbity planetoid przemierzających Układ Słoneczny i potencjalnie zagrażających naszej planecie. Fot. NASA.

„To nie jest kwestia, czy, ale kiedy będziemy radzić sobie z taką sytuacją” ... „Ale w przeciwieństwie do jakichkolwiek innych momentów w naszej historii, teraz mamy zdolność do reagowania na zagrożenia poprzez ciągłe obserwacje, przewidywania, planowania, reagowania i łagodzenie skutków takiego kataklizmu” - powiedział Thomas Zurbuchen, Dyrektor Misji Naukowych w NASA.

Przygotowania na wypadek wystąpienia kataklizmu to chleb powszedni mieszkańców wielu stanów USA, a to ze względu na częste uderzenia cyklonów tropikalnych czy huraganów, które czynią ogromne spustoszenie. Jednak w przeciwieństwie do tego typu zjawisk, uderzenie kosmicznej skały może być niezwykle ciężkie do opanowania. NASA i FEMA takimi ćwiczeniami, zarówno wśród agencji rządowych, świata naukowego i zwykłych obywateli, chcą jak najbardziej się da zorganizować się na takie wydarzenia i zapewnić bezpieczeństwo wszystkim mieszkańcom USA. Czy się uda?!

Ostatnimi czasy nie tylko USA, ale również kraje europejskie i Japonia realizują lub będą w najbliższych 2-3 latach realizowały misje badawcze planetoid, które potencjalnie zagrażają Ziemi. Przypomnijmy, że w tym miesiącu pierwszy raz w historii przez ludzkość została zbombardowana planetoida. Kolejna zostanie jeszcze pod koniec bieżącego roku, a w ciągu 2 lat NASA i ESA przeprowadzą próbę zmiany orbity kosmicznej skały, by nie uderzyła w naszą planetę.

Źródło: GeekWeek.pl/ / Fot. NASA

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy