Reklama

Tesla zbuduje w Australii kolejny rekordowy powerbank o nazwie Big Battery [FILM]

Sąsiadujący z Australią Południową stan Wiktoria poinformował właśnie o swoim partnerstwie z amerykańskim gigantem, efektem którego będzie kolosalny 300-megawatowy powerbank, dwukrotnie większy niż ten zainstalowany u wspomnianego sąsiada!

Wszystko w celu stabilizacji sieci elektrycznej i zapewnieniu magazynu odnawialnej energii, bo jak wiemy Australia przoduje w podobnych rozwiązaniach, np. energii słonecznej. Dosłownie kilka dni temu pisaliśmy, że przywoływana już Australia Południowa pobiła wszelkie rekordy, bo przez krótki czas w niedzielę 11 października była zasilana w całości energią solarną, a co więcej jej większość została wygenerowana przez konsumenckie systemy solarne montowane na dachach. Wracając jednak do Victorian Big Battery Megapack, bo tak nazywać będzie się ogromny akumulator, powstanie w pobliżu Geelong, jakieś 70 kilometrów na południowy-zachód od Melbourne. 

Reklama

Będzie to magazyn energii o mocy 300 MW i pojemności 450 MWh, czyli trzykrotnie większy niż pierwszy taki projekt wybudowany w Australii przez Teslę w 2018 roku, bo wtedy mówiliśmy banku energii o mocy 100 megawatów i pojemności 130 megawatogodzin, który niedawno został powiększony do 150 MW. Tesla poinformowała już, że tym razem nie ma zamiaru się spieszyć i składać 100-dniowych obietnic (w przypadku niedotrzymania terminu miała zbudować całość za darmo), dlatego też nowa instalacja ruszy dopiero pod koniec przyszłego roku. Geelong jak łatwo się domyślić nie zostało zaś wybrane przypadkowo, bo mówimy o lokacji dobrze połączonej z farmami wiatrowymi na południowym wybrzeżu, ogromnymi instalacjami solarnymi na północ od Wiktorii i z liniami transmisyjnymi łączącymi większość stanu i narodową sieć elektryczną. 

Instalację opłacie francuska firma zajmująca się energią odnawialną, czyli Neoen, które zarządza już m.in. największymi farmami solarnymi w Australii. Za korzystanie z tego nowoczesnego rozwiązania zapłacą mieszkańcy stanu Wiktoria w rachunkach za prąd, ale jak pokazuje doświadczenie z Australii Południowej, w praktyce oznacza to obniżenie, a nie wzrost opłat. Również dlatego, że opcja ta pozwala elektrowniom zasilanym węglem pracować w bardziej konsekwentnym i przewidywanym trybie, oddając reagowanie na nagle zwiększone zapotrzebowanie Big Battery. Jest to również duże wsparcie dla lokalnego rynku odnawialnej energii, działając jako magazyn buforowy dla energii wiatrowej, solarnej i inne odnawialnej, która nie zawsze jest generowana wtedy, kiedy jest potrzebna.

Czy natychmiastowy sukces Australii Południowej i oszczędności finansowe skłonią rządy innych krajów do rozważenia budowy ogromnych magazynów energii? Trudno powiedzieć, ale miejmy nadzieję, że tak właśnie będzie, bo jak pokazuje australijski przykład to jeden ze sposobów na ograniczenie energetyki węglowej i w ogóle efektywne zarządzanie siecią. Obiekty typu Big Battery mogą szybko zmieniać swoją funkcję z magazynowania energii na jej wysyłanie do sieci energetycznej - gdy zapotrzebowanie na energię elektryczną jest małe i elektrownie produkują jej nadmiar, magazyn ładuje się tanią energią, a w momencie dużego zapotrzebowania ją oddaje.  

Źródło: GeekWeek.pl/

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy