Tesla S P100D w sprincie do setki w deszczu

Tesla nie przestaje zadziwiać świat swoimi w pełni elektrycznymi samochodami. Najnowsza wersja Modelu S oznaczona symbolem P100D, czyli wyposażona w akumulatory o pojemności 100kW, jest jeszcze szybsza, niż jej poprzednicy. Ludzie z DragTime przeprowadzili test...

Tesla nie przestaje zadziwiać świat swoimi w pełni elektrycznymi samochodami. Najnowsza wersja Modelu S oznaczona symbolem P100D, czyli wyposażona w akumulatory o pojemności 100kW, jest jeszcze szybsza, niż jej poprzednicy. Ludzie z DragTime przeprowadzili test...

Tesla nie przestaje zadziwiać świat swoimi w pełni elektrycznymi samochodami. Najnowsza wersja Modelu S oznaczona symbolem P100D, czyli wyposażona w akumulatory o pojemności 100kW, jest jeszcze szybsza, niż jej poprzednicy.

Ludzie z DragTime przeprowadzili test tego potwora z aktywowanym ficzerem Ludicrous. P100D rozpędził się do setki w zaledwie 2,8 sekundy (2,7s do 60 mph). Oczywiście model ten bez problemu katapultuje się do setki w 2,5 sekundy, ale teraz był testowany w nietypowych warunkach, bo w strugach deszczu i bardzo mokrej nawierzchni.

Reklama

Test przyspieszenia wersji P100D na deszczu.

Dlatego wynik ten zadziwia. Auto ani na chwilę nie utraciło przyczepności, zarówno w trakcie startu, jak i później. Przypomnijmy, że P100D jest w tej chwili najlepiej przyspieszającym, seryjnie produkowanym samochodem na świecie.

Wersja P100D ściga się z P85D.

Zobaczcie ten szalony test na powyższym filmie oraz porównanie wersji P100D z P85D. Co ciekawe, za kilka dni ludzie z DragTime sprawdzą nową wersję Modelu S z McLarenem 650s.

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy