Współczesna muzyka brzmi tak samo, lecz głośniej

Starsze pokolenia twierdzą, że współczesna muzyka jest głośna, i że wszystkie utwory brzmią tak samo. Teraz, po przeprowadzeniu matematycznej analizy aktualnych hitów muzyki pop naukowcy doszli do wniosku, że faktycznie - kawałki są coraz bardziej do siebie podobne i stają się głośniejsze.

Starsze pokolenia twierdzą, że współczesna muzyka jest głośna, i że wszystkie utwory brzmią tak samo. Teraz, po przeprowadzeniu matematycznej analizy aktualnych hitów muzyki pop naukowcy doszli do wniosku, że faktycznie - kawałki są coraz bardziej do siebie podobne i stają się głośniejsze.

Starsze pokolenia twierdzą, że współczesna muzyka jest głośna, i że wszystkie utwory brzmią tak samo. Teraz, po przeprowadzeniu matematycznej analizy aktualnych hitów muzyki pop naukowcy doszli do wniosku, że faktycznie - kawałki są coraz bardziej do siebie podobne i stają się głośniejsze.

Aby tego dokonać badacze przejrzeli bazę zawierającą dane dotyczące pół miliona piosenek z lat 1955-2010 prowadzoną przez Uniwersytet Columbia w Nowym Jorku. Skupili się oni przy tym na głośności, wysokości tonów oraz tembrze dźwięku.

Pierwszą ciekawą właściwością jaką udało im się odnaleźć jest to, że dziś muzyka popularna opiera się na tych samych akordach co hity z lat 50. Praktycznie wszystkie piosenki są skomponowane z 10 najpopularniejszych z nich. Ułożenie słów z kolei zgodne jest z tak zwanym rozkładem Zipfa - częstotliwość występowania słów jest odwrotnie proporcjonalna do pozycji w rankingu - najpopularniejsze słowa pojawiają się dwa razy częściej niż drugie pod względem popularności, trzy razy częściej niż trzecie pod względem popularności itd. Także jeśli chodzi o instrumentarium, współczesna muzyka staje się coraz biedniejsza - szczyt przeżywała ona w połowie lat 60 gdy było wielu eksperymentatorów pokroju Jimiego Hendrixa.

Reklama

Jednak stara się ona nadrobić te braki głośnością - dziś jest ona aż o 9 decybeli głośniejsza niż 50 lat temu. Jest to także efektem "wojny głośności" - w której producenci sztucznie podbijają głośność produkowanych przez siebie utworów, tak aby te lepiej były w stanie przebić się na rynku łapiąc uwagę słuchaczy.

Nie jest to w żadnym wypadku pozytywne zjawisko, gdyż oznacza ono utratę dynamiki dźwięku przez co piosenki nie tylko nam będą się wydawały bardziej podobne do siebie, problemy z nimi będą miały także komputerowe algorytmy do ich rozpoznawania.

Źródło:

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy