Elon Musk uznał Bitcoina za nieekologicznego. Kryptowaluty mocno w dół

Miliarder w końcu powiedział to, na co wielu przeciwników kryptowalut czekało od dawna. Według niego, Bitcoin i reszta generują wysokie zużycie energii pochodzącej ze spalania paliw kopalnych.

„Tesla zawiesza zakupy samochodów za pośrednictwem Bitcoina. Jesteśmy zaniepokojeni rosnącym użyciem paliw kopalnych w celu wydobywania Bitcoinów i przeprowadzania transakcji. Szczególnie dotyczy to węgla, który generujw najwięcej emisji ze wszystkich paliw” – napisał Musk.

Chociaż entuzjaści kryptowalut twierdzą, że jest inaczej, w rzeczywistości nie jest to prawdą. Górnictwo i internetowe spekulacje związane z najpopularniejszą kryptowalutą pochłaniają już rocznie 140 TWh, tymczasem globalny system finansowy 130 TWh. To więcej, niż roczne zapotrzebowanie na energię całej Argentyny czy Holandii.

Reklama

Przy takim zużyciu energii nie można bagatelizować źródeł jej pochodzenia. Musk zapowiedział, że Tesla na razie nie sprzeda swoich Bitcoinów, ale w przyszłości to nastąpi, gdy kryptowaluta ta stanie się bardziej ekologiczna. Oznacza to, że górnicy będą musieli zainwestować w technologie pozyskiwania energii ze źródeł odnawialnych.

Miliarder uważa, że to doby pomysł, ponieważ dzięki globalnym inwestycjom będzie można zmotywować więcej ludzi do bardziej ekologicznego stylu życia. Tak naprawdę za pomocą fenomentu Bitcoina i reszty rosnących szybko kryptowalut można upiec wiele pieczeni na jednym ogniu.

Nie dziwi zatem fakt, że wielu wpływowych ludzi i organizacje próbują wykorzystać ten potencjał do wprowadzenia wielkich zmian w wielu dziedzinach życia. Jedną z nich jest zachęta do większych inwestycji w technologie ekologiczne.

Źródło: GeekWeek.pl/Tesla/Elon Musk / Fot. Pexels

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy