Reklama

Zagadka wody na Ziemi rozwiązana? Meteoryt Winchcombe "przyznał się do winy"

​Naukowcy od samego początku byli przekonani, że wyjątkowy meteoryt, który spadł w Wielkiej Brytanii na początku ubiegłego roku, może zawierać rozwiązanie zagadki życia na Ziemi i mieli rację. Najnowsze badania pokazują, że Winchcombe i jemu podobni faktycznie mogli dostarczyć na naszą planetę wodę i niezbędne budulce życia.

​Naukowcy od samego początku byli przekonani, że wyjątkowy meteoryt, który spadł w Wielkiej Brytanii na początku ubiegłego roku, może zawierać rozwiązanie zagadki życia na Ziemi i mieli rację. Najnowsze badania pokazują, że Winchcombe i jemu podobni faktycznie mogli dostarczyć na naszą planetę wodę i niezbędne budulce życia.
Ten mały kawałek kosmicznej skały przyniósł odpowiedź. Tak pojawiła się woda na Ziemi /123RF/PICSEL

Zdaniem naukowców meteoryt, który wylądował w brytyjskim hrabstwie Gloucestershire w 2021 r., przyniósł ze sobą wskazówki dotyczące pochodzenia wody i prawdopodobnie życia na Ziemi. Ten zawdzięcza swoją nazwę miejscowości Winchcombe, gdzie spadł 28 lutego ubiegłego roku i został błyskawicznie odzyskany (dosłownie w kilka godzin), co pozwoliło zminimalizować ziemskie zanieczyszczenia i przyjrzeć się "oryginalnej" formie wyjątkowej kosmicznej skały.

Naukowcy udowodnili, że asteroidy zaopatrywały Ziemię w wodę i budulce życia

Szybko okazało się, że mamy do czynienia z niezwykle rzadkim rodzajem meteorytu, zwanym chondrytem węglistym, który jest bogaty w wodę i materię organiczną, gdyż zachował swój oryginalny skład chemiczny od początków Układu Słonecznego. Teraz poznajemy zaś wyniki nowych badań, opublikowanych na łamach magazynu Science Advances, w których naukowcy dzielą się szczegółowymi analizami wyjątkowego znaleziska. 

Reklama

Wynika z nich, że liczący 4,6 mld lat meteoryt Winchcombe zawiera mniej niż 11 proc. wody (wagowo), zamkniętej w minerałach w kamieniu, a także związki organiczne, takie jak aminokwasy. Co więcej, ogólny skład chemiczny wody w meteorycie Winchcombe ściśle odpowiada składowi chemicznemu wody na Ziemi.

Badanie to dokłada więc kolejną cegiełkę do rosnącego naukowego konsensusu, skłaniającego się ku teorii, że asteroidy i komety zawierające wodę miały znaczący wpływ na zasoby wodne wczesnej Ziemi i pomogły uczynić ją tak "niebieską". Skały kosmiczne, które zderzały się z naszą planetą, przy okazji przyniosły ze sobą również aminokwasy, będące budulcem życia i to najbardziej prawdopodobne rozwiązanie zagadki życia na Ziemi. 

Szczególnie że podobne ślady wody i aminokwasów wykryto w próbkach asteroidy Ryugu (kosmiczna skała tego samego rodzaju, co meteoryt Winchcombe), pobranych i dostarczonych na Ziemię przez misję Hayabusa 2 zorganizowaną przez Japońską Agencję Kosmiczną. W 2029 roku będziemy mieli zaś okazję przebadać próbki o innym składzie, pobrane przez sondę Osiris-Rex z planetoidy Bennu i wtedy przekonamy się, jakie wskazówki na temat formowania się planet takich jak Ziemia i ich ewolucji dostaniemy tym razem - do tego czasu dowiemy się pewnie więcej o samym Winchocombe, bo naukowcy zapewniają, że to jeszcze nie koniec badań.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy