Atak padaczki podczas skoku ze spadochronem

Żadne miejsce nie jest dobre na atak padaczki, ale chyba najgorszym z możliwych jest niebo, 3 kilometry nad ziemią. A coś takiego przydarzyło się niedawno jednemu skoczkowi, który aż przez pół minuty spadał bez przytomności, na szczęście dla niego ogromną przytomnością wykazał się inny skoczek, który pociągnął mu za linkę otwierającą spadochron.

Żadne miejsce nie jest dobre na atak padaczki, ale chyba najgorszym z możliwych jest niebo, 3 kilometry nad ziemią. A coś takiego przydarzyło się niedawno jednemu skoczkowi, który aż przez pół minuty spadał bez przytomności, na szczęście dla niego ogromną przytomnością wykazał się inny skoczek, który pociągnął mu za linkę otwierającą spadochron.

Żadne miejsce nie jest dobre na atak padaczki, ale chyba najgorszym z możliwych jest niebo, 3 kilometry nad ziemią. A coś takiego przydarzyło się niedawno jednemu skoczkowi spadochronowemu, który aż przez pół minuty spadał bez przytomności, na szczęście dla niego ogromną przytomnością wykazał się inny skoczek, który pociągnął mu za linkę otwierającą spadochron.

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy