Przeszczep głowy udany?

Doktor Sergio Canavero od paru lat donosi o swoich przygotowaniach do przeszczepu głowy u człowieka - ostatnio chwalił się on udaną procedurą tego typu przeprowadzoną na szczurach. Teraz z kolei kontrowersyjny włoski neurochirurg twierdzi, że udało się dokonać tej sztuki u człowieka, choć na razie na zwłokach.

Doktor Sergio Canavero od paru lat donosi o swoich przygotowaniach do przeszczepu głowy u człowieka - ostatnio chwalił się on udaną procedurą tego typu przeprowadzoną na szczurach. Teraz z kolei kontrowersyjny włoski neurochirurg twierdzi, że udało się dokonać tej sztuki u człowieka, choć na razie na zwłokach.

Doktor Sergio Canavero od paru lat donosi o swoich przygotowaniach do przeszczepu głowy u człowieka - ostatnio . Teraz z kolei kontrowersyjny włoski neurochirurg twierdzi, że udało się dokonać tej sztuki u człowieka, choć na razie na zwłokach.

Podczas konferencji prasowej w Wiedniu powiadomił on, że skutecznie udało się jego zespołowi oddzielić głowę od jednego ciała i przeszczepić ją do drugiego, łącząc ze sobą wszelkie naczynia krwionośne i nerwy. Równie wielkim sukcesem ma być fakt przeprowadzenia operacji w zaledwie 18 godzin.

Reklama

I od razu zapowiedział on kolejny krok, którym ma być wykonanie takiego zabiegu u pacjentów znajdujących się w stanie śmierci mózgowej, co ma być ostatnim stopniem przed właściwą, przełomową operacją, która - według Canavero - odbyć ma się już w grudniu na terenie Chin (kraj ten wybrano nieprzypadkowo, bo w Azji nie ma tak sztywnych norm etycznych).

Włoch twierdzi, że zgłasza się do niego wielu chętnych, dlatego nie brak mu "materiału" do pracy, jednak jego twierdzenia trzeba przyjmować ze sporą dozą ostrożności - nie przedstawił on bowiem żadnych dowodów na ich potwierdzenie.

Canavero już od kilku lat twierdzi, że dzisiejsza technologia w pełni umożliwia taką procedurę, lecz ludzie nie są po prostu w stanie przeskoczyć własnych uprzedzeń. Opracowana przez niego operacja składać ma się z dwóch przeprowadzanych równocześnie faz. Pierwsza zakłada przecięcie rdzenia kręgowego przy minimalnym jego uszkodzeniu, druga natomiast ekspresowe wykorzystanie fuzogenów, związków chemicznych, które w eksperymentach na myszach wykazały możliwość stymulacji regeneracji rdzenia kręgowego, do połączenia go z nową głową. Cały zabieg odbywać ma się w ekstremalnie niskiej temperaturze, aby zapobiec uszkodzeniu neuronów, a dodatkowo niemal nienaruszone pozostać mają neurony ruchowe, dzięki czemu możliwe ma być pobudzenie ich do działania przy pomocy elektrostymulacji. Ciało do przeszczepu pochodzić ma od pacjenta w stanie śmierci mózgowej (dokładne szczegóły proponowanej operacji znajdziecie w magazynie ).

Już ponad 40 lat temu próbowano przeprowadzić taką operację na małpach, a niedawno chińskim lekarzom udało się przeszczepić głowę myszy. W przypadku zabiegu na człowieku problemem jest jednak także jego cena - zabieg ma kosztować 10 milionów dolarów.

Najbardziej kontrowersyjne w całej metodzie jest  to, że jeśli naprawdę okaże się ona skuteczna - może być ona stosowana do przedłużania życia - łatwo wyobrazić sobie sytuację gdy grupa bogatych ludzi kupuje na czarnym rynku młode ciała aby żyć wiecznie. Do tego jeśli taka "chimera" byłaby zdolna do reprodukcji - to przekazywała by ona dalej materiał genetyczny dawcy ciała, a nie osoby, która ma nad nim kontrolę. A w przyszłości może dla każdego dziecka będzie hodowany od małego pozbawiony mózgu klon, którego ciało będzie mogło zostać wykorzystane w przypadku "awarii" pierwszego... Liczba scenariuszy, które na razie pozostają w sferze science-fiction jest nieograniczona.

Źródło: , Zdj.: PD

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy