UARS spadł na Ziemię

Satelita Upper Atmosphere Research Satellite, o którym pisaliśmy ostatnio, spadł w końcu na Ziemię w okolicach miasta Calgary w Kanadzie - miejsca w którym odbyły się zimowe Igrzyska Olimpijskie w 1988 roku - wczoraj rano. Nikomu nic się nie stało.

Satelita Upper Atmosphere Research Satellite, o którym pisaliśmy ostatnio, spadł w końcu na Ziemię w okolicach miasta Calgary w Kanadzie - miejsca w którym odbyły się zimowe Igrzyska Olimpijskie w 1988 roku - wczoraj rano. Nikomu nic się nie stało.

Satelita Upper Atmosphere Research Satellite, , spadł w końcu na Ziemię w okolicach miasta Calgary w Kanadzie - miejsca w którym odbyły się zimowe Igrzyska Olimpijskie w 1988 roku - wczoraj rano. Nikomu nic się nie stało.

6-tonowy, największy od 1979 kawałek kosmicznego śmiecia jaki spadł na Ziemię, rozbił się na 26 tytanowych części - tylko te były w stanie przetrwać lot przez atmosferę z gigantyczną prędkością. Dokładne miejsce ich upadku to miejscowość Okotoks w pobliżu Calgary.

Ludzie mieszkający pomiędzy Hawajami a południem Florydy również zgłaszali widzenia płonących kawałków satelity, które wchodziły w atmosferę z prędkością około 30 tysięcy kilometrów na godzinę.

Reklama

Pomimo iż NASA ustaliła prawdopodobieństwo uderzenia satelity w zamieszkały teren na 1 do 3200 to i tak spadający UARS pobudzał wyobraźnię ludzi na całym świecie.

Jedyną osobą w historii, która została trafiona kosmicznym odpadkiem jest pani Lottie Williams z Tulsy w stanie Oklahoma. W 1997 roku podczas spaceru w jej ramię trafił metalowy odłamek wielkości mniej więcej puszki z napojem gazowanym. Był to fragment drugiego członu rakiety Delta 2, która wyniosła rok wcześniej satelitę na orbitę okołoziemską.

Źródło:

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy