Reklama

Pierwsza Łada w służbie. Budowa trwała 14 lat

Sankt-Pietierburg prototypowa jednostka projektu 677 Łada na Newie podczas święta WMF FR /domena publiczna

Reklama

Andriej Baranow zastępca dyrektora biura konstrukcyjnego CKB MT „Rubin”, za pośrednictwem agencji prasowe RIA Nowosti poinformował, że okręt podwodny B-585 Sankt-Pietierburg, pierwszy zbudowany według projektu 677 Łada, po 10 latach zakończył eksploatację próbną i stał się jednostką bojową.

Sankt-Pietierburg wszedł w skład 161. Brygady Okrętów Podwodnych Floty Północnej eksploatującej dotychczas jednostki projektu 877 Pałtus, a stacjonującej w bazie Polarnyj.

Stępkę prototypowej Łady położono w stoczni Admirałtiejskije wierfi w Sankt Petersburgu 26 grudnia 1997, zaś zwodowano ją 28 października 2004 roku. Na etapie jej prób morskich stwierdzono poważne problemy z układem napędowym i innymi systemami pokładowymi. Konsekwencją tego było przesuwanie terminu przejęcia jednostki przez Wojenno-Morskoj Fłot (WMF), które miało nastąpić w 2006 roku. 

Reklama

Początkowo zmieniono go na grudzień 2007, a następnie na maj 2010 rok. Dzięki współpracy biura konstrukcyjnego Rubin, które te okręty zaprojektowało, i stoczni udało się ostatecznie zakończyć próby morskie. Nie udało się jednak usunąć wszystkich wad konstrukcyjnych. W konsekwencji okręt ten 22 kwietnia 2010 roku został przyjęty do służy w WMF w charakterze jednostki doświadczalnej, a nie bojowej. 8 maja 2010 roku podniesiono na nim rosyjską banderę oraz włączono w skład Floty Północnej.

Nieudana nowa generacja

Problemy z systemami prototypowego okrętu mogły mieć poważne skutki dla programu budowy jednostek, które w zamyśle miały być następcami słynnych i udanych Pałtusów (proj. 877 i 636.3), popularnie określanych Warszawiankami, a produkowane miały być zarówno dla potrzeb własnej floty, jak i na eksport. W listopadzie 2011 roku poinformowano nawet, że Wojenno-Morskoj Fłot w ogóle zrezygnuje z budowy Ład.

Jednak już w lipcu 2012 roku, ówczesny dowódca rosyjskiej floty adm. Wiktor Czirkow zdecydował o warunkowym wznowieniu ich produkcji według zmodyfikowanego projektu. Decyzję o ponownym wprowadzeniu okrętów tego typu do planów zakupu sprzętu wojskowego należy odczytać głównie jako chęć wsparcia własnego przemysłu stoczniowego i zwiększenie jego szans na zagraniczne kontrakty dotyczące eksportowej wersji Ład - proj. 677E (Amur-1650).

Seryjne okręty proj. 677 mają zmodernizowany system kontroli pracy urządzeń pokładowych, elektryczny układ napędowy oraz system nawigacyjny. Dodatkowo, cały czas mówi się o tym, że w przyszłości zostaną one wyposażone w napęd niezależny od powietrza (AIP), nad którym pracuje ich projektant, czyli biuro konstrukcyjne Rubin z Sankt Petersburga, na razie bez sukcesów.

Pierwsza seryjna Łada - Kronsztadt, którego stępkę położono 28 lipca 2005, a zwodowano 20 września 2018 roku, nadal przechodzi próby na uwięzi. Planowane już na 2019 roku wyjście tej jednostki w morze do dziś nie nastąpiło, co nie wróży nic dobrego. Według optymistycznych planów, ma on wejść do służby w przyszłym roku i wzmocnić Flotę Oceanu Spokojnego. 

Drugi z budowanych okrętów seryjnych - Wielikije Łuki, którego stępkę pod obecną nazwą położono 19 marca 2015 roku (rozpoczęcie budowy tej jednostki według pierwotnego projektu i pod nazwą Siewastopol odbyło się 10 listopada 2006), przygotowany jest do wodowania i ma wejść do służby również w 2022 roku.

W czerwcu 2019 roku podczas odbywającej się w Moskwie wystawy Armija 2019, stocznia Admirałtiejskije wierfi podpisała z Ministerstwem Obrony FR kontrakt na budowę dwóch kolejnych okrętów podwodnych tego typu, mających być czwartą i piątą jednostką serii. Do dziś stępki tych okrętów nie zostały jednak oficjalnie położone. Natomiast 25 sierpnia bieżącego roku, również podczas wystawy Armija, podpisano kontrakt na budowę kolejnej jednostki proj. 677. Może to oznaczać, że produkcja najnowszych okrętów tego typu ruszy dopiero po zebraniu wniosków z prób stoczniowych zmodyfikowanych jednostek.

Andrzej Nitka

ZBiAM

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje