Reklama

Czy słuchanie muzyki podczas jazdy samochodem ma wpływ na kierowcę?

Jedną z najbardziej popularnych czynności, które wykonujemy podczas jazdy samochodem, oprócz tego, że uważamy na to, co dzieje się na drodze, jest... słuchanie muzyki. Wybór stacji radiowej czy ulubionej playlisty to czasem kompromis między upodobaniami kierowcy i pasażerów. Okazuje się, że te wybory mają jednak wpływ na styl naszej jazdy - wyjaśnia prof. Katarzyna Siuzdak z IMP PAN w Gdańsku.

Zgodnie z wynikami wielu badań nad oddziaływaniem muzyki na nasze zachowanie, sprawia ona, że czujemy się lepiej [1]. I nie wynika to wyłącznie z tego, że wybieramy uspokajające dźwięki albo muzykę, która nam się podoba, ale też dlatego, że sami w to wierzymy, że muzyka może na nas tak oddziaływać. Zatem skoro muzyka wpływa na nasze samopoczucie, może nas uspokajać lub pobudzać, to może to mieć również odzwierciedlenie w naszym stylu jazdy.

Nauka na tropie muzyki za kierownicą

W jednym z badań nad wpływem muzyki na prowadzenie pojazdu dokonano analizy, nie tylko obecności muzyki, ale też jej głośności [2]. Wskazano, że słuchanie muzyki nie miało większego wpływu na dokładność w prowadzeniu pojazdu, a nawet wzmocniło responsywność na zmiany prędkości poprzedzającego pojazdu i kontrolę sytuacji po bokach.

Reklama

Taki rezultat może wynikać z obniżenia częstotliwości oddychania, redukcji stresu i agresji oraz tego, że muzyka pomaga w skupieniu.

Jednak nie w każdym przypadku wyniki napawają optymizmem. Gdy badaną grupą byli nastoletni kierowcy [3], to niestety, muzyka przeszkadzała im w skupieniu i miała negatywny wpływ na kierowanie. Zbadano nawet jaki rodzaj muzyki może mieć tutaj największe znaczenie. Badania przeprowadzono na grupie 85 osób, które wysłano na aż sześć 40-minutowych przejażdżek: dwie bez muzyki, dwie z ulubioną muzyką i na dodatek dwie ze spokojną muzyką, puszczając łagodne rockowe czy jazzowe kawałki. Gdy nastolatkowie słuchali swoich ulubionych utworów. popełniali więcej błędów, nie utrzymywali bezpiecznych odległości czy prędkości. 

Niemal wszyscy badani (aż 98 proc.) popełniali średnio 3 błędy podczas co najmniej jednego przejazdu. Prawie jedna trzecia populacji poddanej testom wymagała nagłego upomnienia słownego, a czasem wyraźnego polecenia, by wykonała konkretny manewr. We wnioskach podkreślono, że aż 20 proc. nastolatków potrzebowało pomocy w wykonaniu manewru przez instruktora, aby zapobiec wypadkowi. Te błędy dotyczyły niedostosowania prędkości do przepisów, nieostrożnej zmiany pasa, czy jazdy tylko z jedną ręką na kierownicy. Niebezpieczny sposób jazdy uzasadniono upodobaniami młodzieży do słuchania bardzo energicznej i głośnej (120-130 decybeli) muzyki, co utrudnia skupienie się na tym, co się dzieje na drodze.

Nastolatku za kierownicą, lepiej uważaj!

Wyniki badań sugerują, że istotne jest jaki konkretnie rodzaj muzyki nastoletni kierowca lubi słuchać w aucie. Psycholog dr Simon Moore z London Metropolitan University, wskazał, że idealne tempo takiej muzyki powinno przypominać tętno bicia naszego serca, czyli 60-80 uderzeń na minutę. Zatem jakie piosenki można uznać za bezpieczne? Na przykład dedykowane playlisty, które nie są tworzone jedynie przez wytwórnie muzyczne, ale też firmy ubezpieczeniowe. 

Jedna z nich, pochodząca z Wielkiej Brytanii, postanowiła nawet stworzyć składankę z kawałkami, które mają zagwarantować bezpieczną jazdę [8]. Znalazły się na niej utwory Norah Jones, Eltona Johna, Justina Timberlake’a, a nawet Aerosmith. Oczywiście, powstała też lista piosenek, których lepiej unikać, gdy kierujemy autem, bo może skłaniać nas do agresywnego zachowania na drodze.

Brazylijskie badanie kobiet

Całkiem niedawno, bo w 2019 r. naukowcy z Uniwersytetu w Sao Paulo przeprowadzili też inne badania, tylko że na małą skalę [4]. W testach brało udział 5 kobiet w podobnym wieku (18-23), kondycji fizycznej i doświadczeniu w jeździe. 

Zadanie polegało na podwójnym przejechaniu samochodem, który nie należał do uczestniczek, trasy o dość sporym natężeniu ruchu. Podczas tego eksperymentu kobietom monitorowano pracę serca i zmianę jego rytmu. Wyniki wykazały redukcję zmienności rytmu serca u uczestniczek, które jeździły bez muzyki, co wskazuje na niższy poziom aktywności przywspółczulnego układu nerwowego, w połączeniu z aktywacją współczulnego układu nerwowego. Układ przywspółczulny jest odpowiedzialny za odpoczynek organizmu i poprawę trawienia, a współczulny jest przede wszystkim odpowiedzialny za mobilizację organizmu.

Później kobiety pokonywały trasę w towarzystwie muzyki klasycznej. Tym razem stwierdzono, że jazda z muzyką pomogła zwiększyć ich tętno, co wskazało na wyższy poziom aktywności przywspółczulnego układu nerwowego i zmniejszenie aktywności układu współczulnego. Według prof. Valenti słuchanie muzyki złagodziło umiarkowane obciążenie stresowe, którego doświadczały kobiety podczas jazdy. Nawet, gdy badania przeprowadzono na zaledwie 5 osobach, czyli bardzo niewielkiej próbie badawczej, to według autorów eksperymentu wyniki wskazują, że muzyka nie tylko łagodzi obyczaje, ale też może przyczynić się do redukcji stresu za kółkiem. Podkreślono, że jest to szczególnie istotne w godzinach intensywnego ruchu lub gdy nasza cierpliwość jest wystawiona na próbę podczas stania w korku.

Nie tak dawno opublikowano najnowsze wyniki zebrane przez zespół naukowców kierowany przez dr William Payre z Coventry University[5]. Tym razem badania były prowadzone z użyciem symulatora jazdy, a analizie poddano zachowanie kierowcy, gdy musiał się zmierzyć z trudnymi warunkami na drodze lub intensywnym ruchem miejskim. Te sytuacje wymagają większego skupienia i szybsza czy głośniejsza muzyka będzie prowadzić do przeciążenia mózgu i bardziej ryzykownych manewrów. Ponownie podkreślono, by osoby poruszające się po mieście zachowały szczególną ostrożność, gdy słuchają z muzyki o podwyższonym tempie, albo po prostu zdecydowały się na spokojniejsze kawałki.

A co ze śpiewaniem?

Jednak słuchanie muzyki to jedna sprawa, ale przecież niektórzy jeszcze lubią sobie w trakcie jazdy ponucić coś pod nosem, a czasem śpiewać głośniej niż wykonawca piosenki [6]. Taką opcję również rozważono i tym razem do badań włączono 21 osób. Niestety, zgodnie z oczekiwaniami, śpiewanie podczas jazdy oceniono jako bardziej wymagające zaangażowania od kierujących pojazdem i skutkowało spowolnieniem reakcji kierowcy oraz bardziej gwałtownymi zmianami w prędkości prowadzenia pojazdu niż w przypadku, gdy kierowca jedynie słuchał muzyki. I tak dołączenie do wykonawcy czy pełnienie funkcji chórku podczas jazdy wpływa na jej jakość i osłabia postrzeganie zagrożeń na drodze. Wynika to z obciążenia naszego umysłu i wydaje się, że ten wpływ jest bardziej znaczący, niż gdy tylko słuchamy muzyki.

Tyle o muzyce i śpiewaniu. Obecnie coraz popularniejsze staje się słuchanie podcastów czy audiobooków, co w pewien sposób też angażuje nasze skupienie. Czy zatem można jednocześnie uważnie prowadzić i przyswajać ciekawe treści z podcastów, albo wciągać się w historię, gdy lektor miłym głosem czyta nam książkę? Może warto się chociażby zastanowić jak na nas działają takie treści i czy nie lepiej odłożyć odsłuchiwanie na moment, gdy już zakończymy jazdę.

Literatura:

[1] J. Steward et al., Music Use for Mood Regulation: Self-Awareness and Conscious Listening Choices in Young People With Tendencies to Depression, Front. Psychol. 11 (2019) 1199

[2] A. Unal et al., Driving with music: Effects on arousal and performance, Transportation Research Part F: Traffic Psychology and Behaviour, 21 (2013) 52

[3] W. Brodsky et. Background music as a risk factor for distraction among young-novice drivers. Accident Analysis & Prevention, 59 (2013) 382

[4] https://www.thejakartapost.com/life/2019/11/16/listening-to-music-while-driving-may-reduce-stress-caused-by-traffic.html

[5] https://www.coventry.ac.uk/news/2022/love-listening-to-music-while-driving/

[6] G. Hughes et al. A simulator study of the effects of singing on driving performance, Accident Analysis & Prevention 50 (2013) 787

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy