Reklama

Smartwatch w postaci naklejki będzie monitorował nasze funkcje

Innowacyjny prototyp smartwatcha pozwoli na monitorowanie zdrowia dzięki analizie potu. Urządzenie ma postać naklejki z wyświetlaczem LCD, którą przyczepiamy bezpośrednio na skórę. W ten sposób nie będziemy potrzebować paska ani bransolety.

Smartwatche zaczynało jako drogie gadżety-zabawki z mocno ograniczoną liczbą funkcji. Jednak w ostatnich latach są coraz bardziej przydatne i powoli stają się nieocenionym kontrolerem stanu naszego zdrowia. Już teraz niektóre egzemplarze są w stanie zmierzyć tętno, ciśnienie i oddech. Te funkcje zostały początkowo zaimplementowane z myślą o sportowcach i osób lubiących ćwiczenia fizyczne, lecz szybko stały się "lekarzem pierwszego kontaktu".

Nic zatem dziwnego, że smartwatche zyskują na wartości z perspektywy medycyny. Inteligentne zegarki są kompaktowe i w precyzyjny sposób mogą monitorować zdrowie pacjenta. Najnowszy prototyp smartwatcha, stworzony na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles pod przewodnictwem profesor Anne Andrews i profesora Sama Emaminejada, pozwoli sprawdzić poziom stresu na podstawie analizy próbki potu.

Reklama

Gdy człowiek znajduje się w stresującej sytuacji, jego ciało zaczyna wytwarzać kortyzol, czyli hormon stresu. Im większy przeżywamy stres, tym więcej tego hormonu nasz organizm produkuje. Badanie próbki krwi pozwala zmierzyć aktualny poziom zestresowania. Jednak jak się okazuje, są na to prostsze sposoby niż badanie krwi. Wynalazek naukowców z UCLA umożliwia pomiar stężenia kortyzolu w ludzkim organizmie. Jest to możliwe dzięki temu, że stężenie kortyzolu w pocie odpowiada temu w krwiobiegu.

Na spodzie urządzenia znajduje się cienka warstwa samoprzylepna, która wykorzystuje kanaliki mikroprzepływowe do pobierania niewielkich ilości potu ze skóry użytkownika. Pot jest przenoszony do specjalnego sensora, zawierającego zmodyfikowane nici DNA, zwane aptamerami. Każda cząsteczka kortyzolu w pocie przyłącza się do aptameru. Wspomniany aptamer zmienia swój kształt, zmieniając pola elektryczne na powierzchni sąsiedniego tranzystora. Wtedy mikroprocesor analizuje fluktuacje tych pól (przypadkowe, niedające się przewidzieć, odchylenia od wartości średniej), wykorzystując je do określenia aktualnego poziomu kortyzolu u noszącego urządzenie. Wyniki są wyświetlane na ekranie LCD.

Naukowcy wskazują, że urządzenie przyda się szczególnie osobom z zaburzeniami psychicznymi, którym wiedza o poziomie stresu mogłaby pomóc w szybszej reakcji na jego następstwa. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy