Reklama

NWZ-A820 - Vaio wśród odtwarzaczy

Prawie rok po premierze Walkmana NWZ-A800 na rynek trafia NWZ-A820. Co nowego przygotowało nam Sony?

Rynek odtwarzaczy przenośnych został zdominowany przez dwie firmy - Apple oraz Creative. Te dwie firmy rozdają karty, sprzedając najwięcej tego typu urządzeń. Nie oznacza to jednak, że pozostali giganci mają złożyć broń. Wręcz przeciwnie - wystarczy znaleźć dla siebie odpowiedni segment. Po sprawdzeniu nowego Walkmana z rodziny NWZ-A820 widać, że Sony znalazło miejsce na rynku.

Pudełko Walkmana

WEŹ UDZIAŁ W ANKIECIE I WYRAŹ SWOJĄ OPINIĘ O NASZYM SERWISIE

W pudełku znajdziemy, oprócz odtwarzacza, słuchawki douszne (z dwoma parami dodatkowych, gumowych nakładek), mini-smycz, kabel do transferu danych (urządzenie ma specjalny port - nie korzysta z mini-USB) oraz nakładkę ułatwiającą dokowanie. Zanim opiszemy sam odtwarzacz, warto chwilę skupić się na słuchawkach.

Reklama

Czasy kiepskich słuchawek w zestawie z odtwarzaczem idą powoli w niepamięć. Sony dołączył do nowego Walkmana słuchawki douszne typu EX 13,5 mm. Prezentują się one tak samo dobrze, jak brzmią. Całość ma duże membrany, dynamika dźwięku definitywnie pochodzi z wysokiej półki, basy są mocne i nie ma mowy o utracie jakości dźwięku. Słuchawki są kolorystycznie dopasowane do odtwarzacza. My otrzymaliśmy do testów biały odtwarzacz - zatem słuchawki były białe, nakładki szare, a zewnętrzne wykończenie aluminiowe (z logo Walkmana).

Podobnie jak słuchawkom, pod kątem stylistyki absolutnie nic nie można zarzucić także samemu odtwarzaczowi. Przednią część obudowy pokryto aluminium. Nie tylko poprawia to wygląd i wytrzymałość urządzenia, ale i obniża jego wagę. Player ma wymiary: szerokość (50,2 mm), wysokość (93,6 mm), głębokość (9,3 mm).

Z przodu, oprócz logo Sony i Walkmana, znajdziemy przycisk Back służący do powrotu o jedno pole menu do tyłu (po jego przytrzymaniu wracamy do menu głównego) oraz przycisk Option, uruchamiający opcje (po jego przytrzymaniu wyłączamy urządzenie). Między opisywanymi przyciskami umieszczono panel kontrolny służący do poruszania się po menu i przycisk odpowiedzialny za włączanie/wyłączanie tracków.

Po lewej stronie odtwarzacza nie znajdziemy ani jednego przycisku, natomiast po prawej umieszczono przyciski zwiększające/zmniejszające poziom głośności, przycisk włączający Bluetooth, suwak blokujący odtwarzacz oraz wejście na założenie smyczy. Na dole umieszczono port do przesyłania danych oraz wejście Jack na słuchawki.

To tyle - całość ograniczono do minimum i trzeba przyznać, że Walkman prezentuje się naprawdę solidnie. Standardowo przeszedłem się po redakcji z nowym odtwarzaczem, pokazując go koleżankom i kolegom. Design i wykończenie wywoływały jedynie pozytywnie reakcje. Dodatkowo bardzo miłym akcentem okazało się "chropowate" wykończenie tylniej części obudowy - odtwarzacz na pewno nie wypadnie z dłoni, a przy okazji jest on bardzo przyjemny w dotyku.

Walkman gra

Włączamy nowego Walkmana i - podobnie jak w zeszłorocznym modelu - po sekundzie pojawia się menu główne. Zero bootowania. Co ciekawe, zobaczymy także bardzo podobne menu główne składające się z 9 ikon. Są to kolejno: Losowe odtwarzanie tracków, Wyszukiwarka, Opcja Bluetooth (wcześniej w tym miejscu był Zegar), Biblioteka zdjęć, Biblioteka utworów, Biblioteka plików wideo, Ustawienia, Playlista oraz Aktualnie odtwarzany utwór. Nawigacja po menu jest intuicyjna.

Niestety, chociaż podałem polskie nazwy, podobnie jak w ostatnim modelu, także i tym razem nie doczekaliśmy się polskiego menu. Co ciekawe, opcje Ustawienia i Biblioteka plików wideo mają dokładnie te same ikony co w PlayStation Portable, PlayStation 3 czy aparatach Cyber-shot. Detal, ale warto o tym wspomnieć.

Odtwarzacz obsługuje pliki audio MP3, AAC, L-PCM i WMA, zdjęcia JPEG oraz wideo w formacie MPEG4 i AVC (H.264/AVC). Do przerzucenia multimediów można użyć techniki "przeciągnij i upuść", programu Windows Media Player lub programu Sony Media Manager. Opcje wykorzystania aplikacji Microsoft lub Sony będą przydatne przy konwersji plików wideo.

Jak prezentuje się jakość odtwarzanego audio? Równie dobrze jak rok temu - także ten Walkman został wyposażony w systemy polepszania dźwięku Clear Stereo (zapobiega "przeciekom" sygnału między kanałami), Clear Bass (wzmacnia niskie częstotliwości bez wprowadzania zniekształceń) i DSEE (przywraca wysokie tony, redukowane przy kompresji plików audio) oraz w standardowe korektory dźwięku (Pop, Jazz, Rock etc.), a także możliwość podbicia basów. Ważnym elementem jest opcja ręcznego dostosowania ustawień. Niby wszystko wydaje się oczywiste, ale część odtwarzaczy zapomina o tego typu podstawowych opcjach.

Przejdźmy do wideo. Mający 2,4 cale odtwarzacz QVGA (240 na 320) zaskakuje jakością. Obraz jest ostry i wyraźny, mamy kilka ustawień jasności, chociaż przy bardziej intensywnym świetle słonecznym i tak nie unikniemy problemów. Wideo odtwarzane jest w 30 klatkach na sekundę, nie ma problemów z konwersją czy jakością podczas odtwarzania materiałów. Należy wspomnieć, że dobry kąt efektywnego widzenia umożliwia bezproblemowe oglądanie materiału wideo przez dwie osoby. Wyświetlacz równie dobrze sprawdza się przy oglądaniu zdjęć. Niewiele odtwarzaczy ma zamontowane wyświetlacze o tak dobrej jakości. Obok wykonania, jest to największy plus nowego Walkmana.

Muzyka bez kabla

Zupełną nowością w tym modelu ma być komunikacja Bluetooth 2.0. Rzeczywiście, seria NWZ-820 korzysta z interfejsów AVRCP1.3 i A2DP. Co w praktyce oznaczają te skróty? Opisywany player może przesyłać strumieniowo pliki audio oraz dane wykonawców i tytuły utworów za pośrednictwem, możemy go także sparować ze słuchawkami korzystającymi z technologii Bluetooth.

Jak to działa? Wybieramy stosowną opcję albo używamy przycisku z prawej strony. Urządzenie rozpoczyna parowanie (w prawym górnym rogu urządzenia zaczyna pulsować błękitna ikona). Jeśli Walkman znajdzie stosowne urządzenie - mamy synchronizację. Podczas testów nie mieliśmy problemów z przesyłaniem dźwięku. Bezprzewodowy dostęp do muzyki wydaje się dzisiaj naturalnym rozwiązaniem - dobrze, że Sony zdecydowało się na jego zastosowanie.

Do koloru, do wyboru

Na rynek trafiły odtwarzacze w czterech odmianach kolorystycznych (czarnej, srebrnej, złotej i różowej). Do testów otrzymaliśmy model z 4 GB pamięci (NWZ-A826). Dostępna jest jeszcze wersja NWZ A829 (16 GB) i NWZ-A828 (8 GB).

Jeszcze kilka zdań na temat. Urządzenie wytrzyma około 9 godzin odtwarzania wideo (przy niskich ustawieniach jasności) oraz około 35 godzin muzyki. Technologia bezprzewodowa skutecznie obniża czas pracy baterii (około 20 proc).

Prawie jak Vaio

Testując nowego Walkmana można dojść do wniosku, że Sony postanowiło stworzyć odtwarzacz z "wysokiej półki", który niczym notebooki Vaio nie zaskakuje innowacyjnymi rozwiązaniami, ale robi wrażenie na użytkowniku dzięki designowi, wykończeniu oraz solidności. Nie znajdziemy jednak w serii NWZ-A800 wszystkiego.

Oprócz braku polskiego menu, niczym w iPodach, na próżno szukać tutaj tunera FM, dyktafonu czy slotu na karty SD/miniSD. Dodatkowo Sony nie usprawniło w żaden sposób menu, tak więc możemy zapomnieć o czytaniu plików TXT czy np. grach. Naprawdę ciekawie wyglądający, przypominający trochę stylistyką zegar słoneczny, czasomierz nie wystarczy. Zresztą, widzieliśmy go już rok temu.

W ostatecznym rozliczeniu tradycyjnie samemu musimy zadecydować, czego tak naprawdę szukamy w odtwarzaczu przenośnym. Nowy Walkman zaoferuje nam świetne wykonanie i podstawowe funkcje, zapominając jednak o opcjach obecnych nawet w playerach za 250 zł. Ale playery za 250 zł kupuje się na własną odpowiedzialność.

PLUSY

- świetne wykonanie,

- bardzo dobry wyświetlacz,

- komunikacja Bluetooth.

MINUSY

- brak radia, dyktafonu i slotu SD,

- nie zaskakuje innowacyjnymi rozwiązaniami,

- nie ma polskiego menu.

Dostępność

NWZ-A826 4 GB cena ok. 700 zł,-

NWZ-A828 8 GB cena ok. 900 zł

NWZ-A829 16 GB cena ok. 1 200 zł

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje