Reklama

Górski savoir-vivre, czyli czego nie wolno robić w Tatrach

W Tatrach nie tylko należy zachować bezpieczeństwo, ale i podstawowe zasady kultury /Adrian Gladecki/REPORTER /East News

Reklama

Piwo i papieros na szlaku, pokonywanie nużącej drogi z parkingu nad Morskie Oko na elektrycznej hulajnodze, kąpiel w tatrzańskich jeziorach i zbieranie grzybów z przerwami na karmienie słodkich jelonków. Jeśli tak wyobrażasz sobie wakacyjny wypad w Tatry, lepiej dwa razy zastanów się nad wyjazdem z domu. Pamiętajmy: góry są domem dla zwierząt i dzikiej przyrody, będąc tam, nie jesteśmy u siebie - jesteśmy gośćmi. Zachowujmy się więc, jak na gości przystało.

Latem na tatrzańskich szlakach robi się tłoczno. Bilety wstępu na teren TPN od czerwca do września kupuje nawet 600-800 tys. osób miesięcznie.

Będzie zabawa, będzie się działo

Czy ograniczenia wynikające z pandemii koronawirusa uszczuplą te statystyki? Obrazki z pierwszych ciepłych weekendów, gdy obostrzenia sanitarne zelżały, nie zapowiadały drastycznego spadku ruchu na szlakach. Wręcz przeciwnie.Mając na uwadze utrudnienia związane z podróżowaniem do innych krajów czy zrozumiałe koronawirusowe obawy Polaków przed dalekimi wyjazdami, górale mogą spodziewać się przynajmniej zadowalającej liczby gości, tak jak w latach ubiegłych.

Reklama

To oznacza, że w Tatry przyjedzie turysta masowy, daleki od wyśnionego przez górskich purystów wzorca, kontemplującego w ciszy piękno przyrody z przewodnikiem Józefa Nyki w garści, herbatą w termosie i mapą w plecaku.

Jak śpiewa pasujący do obrazka artysta - będzie zabawa, będzie się działo i będzie głośno. 

Czego nie wolno robić w Tatrach

Żeby nie było zbyt hucznie i wesoło, oto lista dziesięciu rzeczy, których na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego robić nie wolno. Czasem złamanie zakazu grozi mandatem lub poważnymi konsekwencjami dla zdrowia, a czasem... warto przestrzegać zasad ze zwykłej ludzkiej przyzwoitości.

1. Nie dokarmiaj dzikich zwierząt

TPN to nie mini zoo, gdzie małe świnki wietnamskie, króliczki i kózki biegają wokół dziecięcych nóżek, domagając się atencji, głaskania i jedzenia. W parku mieszkają dzikie zwierzęta, podsuwanie im pod pyski chrupek i innych przekąsek może im zaszkodzić, chociażby dlatego, że nauczy ich niesamodzielności, o niestrawności nie wspominając. 

Poza tym nigdy nie wiadomo, jak zachowa się spłoszone zwierzę. Pomyśl o tym, gdy wymarzysz sobie idealne selfie z jelonkiem lub z uporem maniaka będziesz zachęcać do pozowania do fotek własne dziecko.

2. Nie śmieć, nie niszcz, nie hałasuj

Organizowana corocznie akcja Czyste Tatry przypomina o tym, co pracownicy, wolontariusze i firmy sprzątające zatrudniane przez TPN robią latem na terenie parku każdego dnia - zbierają śmieci po turystach.

Nawet jeśli odpadków ubywa, a odwiedzający Tatry z roku na rok zachowują się lepiej, najstarsi górale nie rozumieją, jak można przytargać na szczyt Giewontu czteropak i paczkę ciastek, ale pustych, lekkich opakowań znieść do doliny już się nie da. Podobnym problemem jest hałas, płoszący zwierzynę i niszczenie elementów infrastruktury.

3. Nie łów ryb, nie zbieraj grzybów

Osobną grupę turystów przybywających w Tatry stanowią zbieracze i kolekcjonerzy. Sprytnie sobie myślą, że mogą zaoszczędzić dyszkę i zamiast płacić za breloczek w kiosku, wystarczy odłupać sobie na pamiątkę kawałek skały i zabrać do domu. Otóż nie można.

Tak samo nie można na terenie TPN łowić ryb, nawet jeśli jesteś fanatykiem wędkarstwa, zbierać grzybów, roślin i owoców. Wszystko to, co rośnie, kwitnie i po prostu jest w parku, podlega ochronie, a poza tym stanowi pożywienie dla dzikich zwierząt, znacznie lepsze od smakołyków, jakie możesz im zaoferować w zamian za wspomnianą fotkę.

Z pozostałymi "przykazaniami" zapoznasz się na następnej stronie >>>

4. Nie rozpalaj ognia gdzie popadnie

W Tatrach są wyznaczone miejsca, gdzie wolno rozpalać ogień. I tylko tam jest to możliwe i bezpieczne. W innym wypadku zabawa w harcerza może skończyć się tragicznie dla tatrzańskiej fauny i flory, a także - samych turystów. To samo dotyczy rac i papierosów. Skoro w góry idziesz odetchnąć świeżym powietrzem, możesz chyba ograniczyć fajki.

5. Nie jeździj na elektrycznej hulajnodze

Droga prowadząca do Morskiego Oka jest nie tylko jedną z najchętniej obleganych przez turystów w Tatrach, ale też... najbardziej nużącą. Kto by nie chciał, zamiast dreptać w tłumie po asfalcie, przejechać się do schroniska elektryczną hulajnogą? Chętnych byłoby zapewne wielu, dlatego nie jest to możliwe.

Slalom między rodzinami z wózkami i małymi dziećmi mógłby doprowadzić do tragedii, dlatego trasę nad jezioro trzeba pokonać siłą własnych mięśni. Konie zostawmy tym, którzy nie dadzą rady, a nagrodą za trud niech będzie piękna panorama tatrzańskich szczytów - od Mnicha, przez Mięgusze, aż po Rysy. 

6. Nie ignoruj ostrzeżeń TPN

Parkowcy nie zamykają szlaków, bo taki mają kaprys. Robią to z troski o środowisko naturalne lub dla dobra turystów (np. w przypadku obrywu skalnego). Uszanuj ostrzeżenia i zakazy, ponieważ ignorowane mogą skończyć interwencją TOPR, gdy wpakujesz się w miejsce zbyt niebezpieczne, by opuścić je bez fachowego wsparcia. Pozostając w temacie szlaków - trzymaj się ich. Wytyczono je, by chronić przyrodę, nie całe Tatry muszą należeć do turystów.

7. Nie kąp się w tatrzańskich jeziorach

Skąd my to znamy... Po męczącej górskiej wyrypie w upalny dzień twoim oczom nagle - niczym fatamorgana na pustyni - ukazuje się jeziorko z chłodną wodą. Chce się dać nura? I to jak! Ale to zabronione. Górskie zbiorniki wodne i rzeki są źródłem wody pitnej dla schronisk i miejscem życia rzadkich, chronionych, gatunków zwierząt. Mycie w nich przepoconych gaci lub brudnych naczyń to również kiepski pomysł.

8. Nie zabieraj psa na (każdą) wycieczkę

Są miejsca w Tatrach, gdzie prowadzony na smyczy psiak jest mile widziany. To Droga pod Reglami i szlak biegnący dnem Doliny Chochołowskiej. Jeśli planujesz inną wycieczkę - zostaw zwierzaka pod opieką i idź w pojedynkę. Skąd te obostrzenia? Dzikie zwierzęta wyczuwają psy, a te mogą stanowić dla nich zagrożenie, albo ściągnąć je na siebie (i na nas), kiedy sprowokowane zwierzę go zaatakuje. 

9. Nie chodź po zmroku i nie biwakuj na dziko

Spacerowanie nocą po szlakach na terenie TPN jest zakazane od 1 marca do 30 listopada. Powód? Ochrona zwierząt, prowadzących nocny tryb życia. Nocą nie można również w Tatrach biwakować w losowo wybranym miejscu (zdarza się, że na ten zakaza narzekają zagraniczni turyści, przyzwyczajeni do tego, że w ich krajach jest to możliwe). Zamiast noclegu pod chmurką - wstąp do schroniska.

10. Nie pij alkoholu

To jest tak oczywiste, że chyba nie trzeba nikomu specjalnie tłumaczyć, jak niebezpieczne może być nadmierne spożycie alkoholu w górach. Wypij sobie piwo - schodząc ze szczytu, nigdy odwrotnie - do obiadu w schronisku, ale dalsze świętowanie udanej górskiej wycieczki zostaw na później. 

Dla dobra swojego i innych. 

Niewiele jest w końcu bardziej irytujących obrazków w Tatrach niż głośny, wulgarny i podpity turysta, któremu po kilku piwkach z plastikowego kubka, wzmocnionych lejącym się z nieba żarem, wydaje się, że może wszystko.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Dariusz Jaroń | góry | Tatry

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje