Reklama

Dokumenty wykradzione z CD Projekt sprzedane na pniu w Darknecie za 7 mln dolarów

Firma KELA monitorująca ruch w Darknecie poinformowała, że wszystkie poufne dokumenty i pliki gier wykradzione w wyniku ataku hakerskiego z polskiej firmy CD Projekt zostały sprzedane na aukcji w zaledwie kilka godzin.

W sprzedanych danych znalazły się nie tylko pliki najnowszych gier, ale również dane dotyczące umów z firmami, a nawet informacje o pracownikach, włącznie z ich numerami dowodów osobistych i PESELami. Pojawiły się już nawet informacje, że doszło do prób zaciągnięcia kredytów na wykradzione dane pracowników CD Projekt.

Przypominamy, że hakerzy z grupy HelloKitty zażądali okupu za pozyskane informacje, ale władze CD Projekt nie miały zamiaru negocjować z cyberprzestępcami. Ci wyznaczyli firmie czas 48 godzin na odzew, a po tym czasie wystawili wszystkie dane na aukcje, która zakończyła się bardzo szybko. Okazuje się, że 7 milionów dolarów to żadna kwota dla pewnych osób za tak cenne dane.

Reklama

Chociaż przy sprzedaży HelloKitty zaznaczyło, że dane nie mogą być dalej odsprzedawane, to prawdopodobnie ktoś będzie chciał wykorzystać kody źródłowe gier na własny użytek, a dokumenty dotyczące pracowników firmy i kontrahentów zostaną udostępnione dalej nieznanym grupom, które nieźle na nich zarobią. Chociaż handel takimi danymi jest przestępstwem, to jednak nie dotyczy to np. Chin czy Rosji, zatem tam będzie można legalnie nimi operować.

Sytuacja z CD Projekt dobitnie pokazuje nam, że przyszłość globalnej sieci i przechowywania wszystkich strategicznych danych w systemach podpiętych do Internetu nie jest dobrym pomysłem. CD Projekt po części sam jest sobie winien, ponieważ wydał niedopracowaną grę. Takie zarzuty pojawiły się w sieci na wielu forach dla graczy. Powód ataku również był z tym związany. Miejmy wszyscy nadzieję, że będzie to nauczką nie tylko dla polskiej firmy, ale również dla innych z całego świata, by zaczęły traktować poważnie swoich klientów, a nie tylko były zainteresowane szybkim wzbogaceniem się.

Źródło: GeekWeek.pl/KELA / Fot. Pexels

Geekweek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy