Reklama

Bill Gates przeznaczył miliony dolarów na zlikwidowanie grypy

Bill Gates, współzałożyciel Microsoftu i twórca najpotężniejszej na świecie fundacji charytatywnej, ostatnimi czasy przeznacza miliony dolarów na walkę z najgroźniejszymi chorobami świata i technologiami, które mają polepszyć jakość życia najbiedniejszych mieszkańców naszej planety...

Bill Gates, współzałożyciel Microsoftu i twórca najpotężniejszej na świecie fundacji charytatywnej, ostatnimi czasy przeznacza miliony dolarów na walkę z najgroźniejszymi chorobami świata i technologiami, które mają polepszyć jakość życia najbiedniejszych mieszkańców naszej planety...

Bill Gates, współzałożyciel Microsoftu i twórca najpotężniejszej na świecie fundacji charytatywnej, ostatnimi czasy przeznacza miliony dolarów na walkę z najgroźniejszymi chorobami świata i technologiami, które mają polepszyć jakość życia najbiedniejszych mieszkańców naszej planety. On i jego żona zobowiązali się, że do końca swojego życia przeznaczą cały swój majątek na tego typu projekty.

Aktualnie jego fundacja i firmy przez nią finansowo wspierane pracują nad skutecznymi specyfikami na polio czy alzheimera. Teraz Gates przeznaczył 12 milionów dolarów na całkowite wyeliminowanie grypy. Aktualny doradca Microsoftu chciałby, aby ludzkość otrzymała potężny oręż do walki z grypą w postaci szczepionki na wszystkie możliwe jej odmiany.

Reklama

"Biorąc pod uwagę fakt ciągłego pojawiania się nowych patogenów, rosnące ryzyko ataku bioterrorystycznego i tego, jak połączony jest nasz świat, poprzez możliwość szybkiego podróżowania po nim samolotami, istnieje duże prawdopodobieństwo wystąpienia wyjątkowo zjadliwej pandemii o zasięgu globalnym" - powiedział Bill Gates kilka dni temu na dorocznym spotkaniu w Massachusetts Medical Society w Bostonie.

Hiszpanka zabiła 100 lat temu ponad 50 milionów ludzi. Fot. Twitter.

W projekt walki z grupą włączył się również jeden z współzałożycieli firmy Alphabet/Google, Larry Page. Co ciekawe, nowa inicjatywa najbogatszych ludzi na naszej planecie ma miejsce 100 lat po niezwykle śmiertelnej i tragicznej w skutkach epidemii grypy hiszpańskiej, która miała miejsce w 1918 roku. Zabiła ona w sumie 50 milionów ludzi na całym świecie. W USA zabiła 675 tysięcy ludzi tylko w ciągu pierwszych pięciu tygodni od chwili się jej pojawienia.

Wybuch epidemii o tej samej skali, jak prognozuje Gates, zabiłoby w dzisiejszych czasach ok. 30 milionów tylko w ciągu zaledwie sześciu miesięcy. "Świat musi przygotować się na pandemię w taki sposób, w jaki wojsko przygotowuje się do wojny" - dodał Bill Gates.

Źródło: GeekWeek.pl/ / Fot. Twitter

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy