Czeskie Pendolino uderza w polskiego TIR-a

Czesi opublikowali filmy z monitoringu, na których możemy zobaczyć tragiczny w skutkach przejazd TIR-a przez przejazd kolejowy niedaleko Studenki. Polak kierujący tirem wjechał na przejazd kolejowy, mimo że zapalone były czerwone światła ostrzegawcze i opuszczane były rogatki...

Czesi opublikowali filmy z monitoringu, na których możemy zobaczyć tragiczny w skutkach przejazd TIR-a przez przejazd kolejowy niedaleko Studenki. Polak kierujący tirem wjechał na przejazd kolejowy, mimo że zapalone były czerwone światła ostrzegawcze i opuszczane były rogatki...

Czesi opublikowali filmy z monitoringu, na których możemy zobaczyć tragiczny w skutkach przejazd TIR-a przez przejazd kolejowy niedaleko Studenki. Polak kierujący tirem wjechał na przejazd kolejowy, mimo że zapalone były czerwone światła ostrzegawcze i opuszczane były rogatki.

Pociąg z ogromną prędkością uderzył w ciężarówkę, pozostawiając na przejeździe tylko główną część kabiny, z której po chwili wyszedł oszołomiony kierowca. Rozpędzony pociąg, po uderzeniu w pojazd, zatrzymał się dopiero po przejechaniu ponad 2 kilometrów.

Reklama

Polakowi nic się nie stało, ale w pociągu zginęły trzy osoby, w tym jego maszynista, a 17 innych zostało rannych. Kierowcy TIR-a grozi do 10 lat więzienia za spowodowanie groźnego w skutkach wypadku w ruchu lądowym.

Przypomnijmy, że to już drugi poważny incydent z udziałem polskich TIR-ów na czeskich przejazdach kolejowych. Groźne zdarzenie miało miejsce również 11 grudnia 2015 roku o godzinie 7:30 rano w miasteczku położonym 30 kilometrów od granicy z Polską.

Na czerwonym świetle na tory wjechał tam kierowca TIR-a należącego do jednej z polskich firm. Chociaż cała sytuacja na filmie wygląda bardzo groźnie, to jednak nikomu nic poważnego się nie stało.

Kierowca TIR-a, na szczęście, zdążył zjechać ciągnikiem z torów, dzięki czemu pociąg zniszczył tylko jego naczepę i instalacje trakcyjne. Bez szwanku z tego wypadku wyszli też pasażerowie pociągu i maszynista.

Pociąg relacji Frydek-Mistek - Ostrawa zbliżał się do jednej ze stacji, tak więc poruszał się dość wolno, dlatego skutki tego zdarzenia nie są tak rozległe. Zobaczcie powyższe nagranie z jednej z kamer monitoringu.

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy