Moment uruchomienia reaktorów jądrowych

Energetyka jądrowa jest tak samo efektywna, co niebezpieczna. Pomimo faktu, że ludzkość rozwija tego typu technologie od ponad 70 lat, to wciąż w elektrowniach atomowych dochodzi do najróżniejszych awarii, które czasem mogą przerodzić się w istną katastrofę, jak chociażby tragiczne wydarzenia...

Energetyka jądrowa jest tak samo efektywna, co niebezpieczna. Pomimo faktu, że ludzkość rozwija tego typu technologie od ponad 70 lat, to wciąż w elektrowniach atomowych dochodzi do najróżniejszych awarii, które czasem mogą przerodzić się w istną katastrofę, jak chociażby tragiczne wydarzenia...

Energetyka jądrowa jest tak samo efektywna, co niebezpieczna. Pomimo faktu, że ludzkość rozwija tego typu technologie od ponad 70 lat, to wciąż w elektrowniach atomowych dochodzi do najróżniejszych awarii, które czasem mogą przerodzić się w istną katastrofę, jak chociażby tragiczne wydarzenia, które miały miejsce w Czarnobylu czy Fukushimie.

Wiele krajów świata, w tym kilka europejskich, powoli rezygnuje z tej formy produkcji energii na rzecz pozyskiwania jej ze źródeł odnawialnych. Polski rząd, po wielu latach rozważań, ostatecznie przedstawił .

Reklama

Dziś będzie mogli zobaczyć kilka spektakularnie i jednocześnie przerażająco wyglądających momentów uruchomienia takich reaktorów o różnej mocy.

Na filmach możecie zobaczyć m.in wysunięcie prętów z grafitem w reaktorze Annular Core Research Reactor (ACRR), co zainicjowało rozpoczęcie reakcji łańcuchowej, w efekcie której pojawiła się niebieska poświata, czyli tzw. promieniowanie Czerenkowa.

Jest ono następstwem powstania w reaktorze wysokoenergetycznych, przenikliwych cząstek, które dostając się do wody, będącej chłodziwem reaktora, powodują powstawanie tegoż promieniowania.

Nagrania powstały w Sandia National Laboratories, czyli amerykańskim instytucie naukowo-badawczym, zajmującym się badaniami naukowymi oraz opracowywaniem technologii w dziedzinie energii i broni nuklearnych oraz w Pennsylvania State University, gdzie eksperymenty prowadzi się z pomocą Breazeale Nuclear Reactor (BNR).

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy