Oculus pozwany przez ZeniMax

Na początku maja pojawiły się informacje, według których John Carmack - twórca Dooma i Quake'a, a obecnie dyrektor ds. technologii w firmie Oculus VR - opuszczając id Software bezprawnie zabrał ze sobą technologię wirtualnej rzeczywistości. Teraz podażą za nimi pozew złożony przez właściciela id - spółkę ZeniMax Media.

Na początku maja pojawiły się informacje, według których John Carmack - twórca Dooma i Quake'a, a obecnie dyrektor ds. technologii w firmie Oculus VR - opuszczając id Software bezprawnie zabrał ze sobą technologię wirtualnej rzeczywistości. Teraz podażą za nimi pozew złożony przez właściciela id - spółkę ZeniMax Media.

Na początku maja , według których John Carmack - twórca Dooma i Quake'a, a obecnie dyrektor ds. technologii w firmie Oculus VR - opuszczając id Software bezprawnie zabrał ze sobą technologię wirtualnej rzeczywistości. Teraz podażą za nimi pozew złożony przez właściciela id - spółkę ZeniMax Media.

Złożony w Teksasie, gdzie swoją siedzibę ma id Software, pozew uwzględnia praktycznie wszystko to co zostało już wcześniej powiedziane - Carmack miał ukraść i przekazać swojemu nowemu pracodawcy sekrety handlowe dotyczące technologii wirtualnej rzeczywistości.

Reklama

Według tej spółki wszystkie próby ugodowego rozwiązania sprawy spełzły na niczym, a Palmer Luckey - szef Oculusa - wykorzystał handlowe sekrety, objęty prawami autorskimi kod oraz techniczny know-how, mimo że podpisał kontrakt (NDA - non-disclosure agreement), który wprost zakazywał mu właśnie tego.

ZeniMax tak naprawdę zainteresowało się sprawą dopiero gdy Oculus został kupiony przez Facebooka za 2 miliardy dolarów, jednak twierdzi ono, że ma pełne prawa do użytej w Oculusie technologii, która została stworzona w biurach ZeniMax, na komputerach ZeniMax i przy wykorzystaniu zasobów ZeniMax (a miały być to dziesiątki milionów dolarów wydanych na badania na przestrzeni wielu lat).

Oculus wydał oświadczenie, w którym przeczytać można, że pozew złożony przez ZeniMax nie ma absolutnie żadnych podstaw, a spółka ta w żaden sposób nie przyczyniła się do powstania technologii użytej w hełmie wirtualnej rzeczywistości Oculus Rift.

Wygląda więc na to, że obie strony spotkają się w sądzie, lecz nie bedzie to pojedynek wielkiego imperium medialnego z małym startupem - Oculus ma teraz po swojej stronie Facebooka.

Źródło:

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy