Ogniwa wodorowe zbawieniem dla dronów

Jednym z największych problemów dotyczących dronów jest pojemność baterii, która pozwala zazwyczaj na kilka lub kilkanaście minut nieprzerwanego lotu, po których trzeba poświęcić parę godzin na ładowanie. Na ratunek przychodzą jednak ogniwa wodorowe.

Jednym z największych problemów dotyczących dronów jest pojemność baterii, która pozwala zazwyczaj na kilka lub kilkanaście minut nieprzerwanego lotu, po których trzeba poświęcić parę godzin na ładowanie. Na ratunek przychodzą jednak ogniwa wodorowe.

Jednym z największych problemów dotyczących dronów jest pojemność baterii, która pozwala zazwyczaj na kilka lub kilkanaście minut nieprzerwanego lotu, po których trzeba poświęcić parę godzin na ładowanie. Na ratunek przychodzą jednak ogniwa wodorowe.

Firma nazwana Intelligent Energy zapowiada, że stworzone przez nią urządzenie, będące w zasadzie paliwowym ogniwem wodorowym, które można zamontować na dowolnej maszynie latającej wydłużyć ma czas lotu do kilku godzin. Ale na tym nie koniec, bo ogniwo to ładuje się w zaledwie dwie minuty, a zatem po przymusowym lądowaniu nie trzeba będzie czekać paru godzin do czasu ponownego napełnienia baterii.

Reklama

Producent na razie nie zdradza ceny, a prototyp swojego urządzenia ma on zaprezentować już podczas styczniowych targów Consumer Electronics Show 2016 w Las Vegas.

Źródło:

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy