Hacker nie wykazał skruchy i z uśmieszkiem powiedział do sędziego "Myślę, że to i tak za mała kara za przestępstwa, jakie popełniłem". Sąd odrzucił, jako nie udowodnione - zarzuty włamań na serwery czterech baz wojskowych, trzech organizacji wojskowych i jednej lotniczej. Po procesie hacker nie był zbyt rozmowny, powiedział jednak, ze włamań dokonał "dla sportu" - "zwłaszcza na serwis tych bubków z RSA, którzy obłudnie kłamią, że są najlepiej zabezpieczonym serwerem na świecie"







